Formuła 1
03 wrz
-
06 wrz
FP1 za
93 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
FP1 za
107 dni
08 paź
-
11 paź
FP1 za
127 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
FP1 za
142 dni
29 paź
-
01 lis
FP1 za
149 dni
Zobacz pełną wersję:

Leclerc nabrał cierpliwości

akcje
komentarze
Leclerc nabrał cierpliwości
Autor:
5 kwi 2020, 09:23

Charles Leclerc przyznał, że pierwszy rok w barwach Ferrari nauczył go przede wszystkim cierpliwości.

Leclerc zadebiutował w Formule 1 w 2018 roku. Po zaledwie jednym sezonie, spędzonym w barwach Alfa Romeo Sauber, młody Monakijczyk zastąpił w Ferrari Kimiego Raikkonena. 22-latek pozytywnie zaskoczył i z miejsca był w stanie walczyć o czołowe lokaty. Gdyby nie awaria SF90, Leclerc wygrałby już w drugim starcie podczas Grand Prix Bahrajnu. Ostatecznie pochodzący z Monte Carlo kierowca odniósł dwa zwycięstwa, siedem razy ruszał z pole position i w końcowym rozrachunku okazał się lepszy od zespołowego kolegi - Sebastiana Vettela.

Pandemia koronawirusa sprawiła, że kierowcy zamiast ścigać się na torach muszą pozostać w swoich domach. Aby utrzymać kontakt z kibicami, zespoły organizują interaktywne czaty, podczas których można zadawać pytania. Wczoraj odpowiedzi udzielał Leclerc.

Zapytany o najważniejszą naukę, wyniesioną z pierwszego sezonu w barwach włoskiej stajni, stwierdził: - Myślę, że będzie to cierpliwość. To ważna cecha i taka, której mi w przeszłości brakowało.

- Ale w Ferrari nauczyłem się, że jest ona potrzebna i nic nie przychodzi od razu. Czasem musisz być cierpliwy i stopniowo się wszystkiego uczyć od najlepszych, od Seba czy od zespołu. Takie rzeczy wymagają czasu. Wcześniej zwykle byłem trochę niecierpliwy.

Wśród pytań nie mogło zabraknąć tego o najlepszych kierowców w F1. - Jeśli chodzi o Ferrari, bez wątpienia najlepszym był Michael Schumacher. W przypadku pozostałych skupiam się na Ayrtonie Sennie. O co bym go spytał, gdybyśmy się spotkali? „Gdzie jest najbliższy tor, na który możemy pojechać?”. Był niezwykle utalentowany i ciężko pracował.

Dzięki świetnym występom w 2019 roku Leclerc podpisał nową umowę i pozostanie w Maranello do końca sezonu 2024. Mimo że za nim już ponad dwanaście miesięcy w barwach Ferrari, Monakijczyk przyznał, iż wciąż trudno mu uwierzyć, że jest częścią legendarnego zespołu.

- To miłe uczucie, naprawdę miłe. Nawet jeśli minął już rok odkąd zacząłem jeździć dla Ferrari, za każdym razem gdy zakładam czerwoną koszulkę czuję się wyjątkowo. Wciąż trudno uwierzyć, że tu jestem. To zaszczyt i nie mogę doczekać się powrotu na tor.

Zwycięzca dwóch grand prix wyjaśnił również genezę wyboru numer startowego „16”. - W zasadzie chciałem mieć „7”, ale wziął ją Kimi Raikkonen. Potem poprosiłem o „10”, ale okazało się, że należy do Pierre'a Gasly'ego. W końcu zdecydowałem się na „16”. Gdy dodasz 1 i 6 wychodzi 7. A poza tym urodziłem się 16 października - zakończył Charles Leclerc.

Zostań w domu:

Polecane video

Następny artykuł
Kwiat: Podium w Hockenheim najważniejsze

Poprzedni artykuł

Kwiat: Podium w Hockenheim najważniejsze

Następny artykuł

Ferrari nie wierzyło w Vettela

Ferrari nie wierzyło w Vettela
Załaduj komentarze