Formuła 1
W
GP Australii
12 mar
-
15 mar
Kolejne wydarzenie za
53 dni
19 mar
-
22 mar
Kolejne wydarzenie za
60 dni
02 kwi
-
05 kwi
Kolejne wydarzenie za
74 dni
16 kwi
-
19 kwi
Kolejne wydarzenie za
88 dni
30 kwi
-
03 maj
Kolejne wydarzenie za
102 dni
W
GP Hiszpanii
07 maj
-
10 maj
Kolejne wydarzenie za
109 dni
21 maj
-
24 maj
Kolejne wydarzenie za
123 dni
W
GP Azerbejdżanu
04 cze
-
07 cze
Kolejne wydarzenie za
137 dni
11 cze
-
14 cze
Kolejne wydarzenie za
144 dni
25 cze
-
28 cze
Kolejne wydarzenie za
158 dni
02 lip
-
05 lip
Kolejne wydarzenie za
165 dni
W
GP Wielkiej Brytanii
16 lip
-
19 lip
Kolejne wydarzenie za
179 dni
30 lip
-
02 sie
Kolejne wydarzenie za
193 dni
27 sie
-
30 sie
Kolejne wydarzenie za
221 dni
03 wrz
-
06 wrz
Kolejne wydarzenie za
228 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
Kolejne wydarzenie za
242 dni
24 wrz
-
27 wrz
Kolejne wydarzenie za
249 dni
08 paź
-
11 paź
Kolejne wydarzenie za
263 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
Kolejne wydarzenie za
277 dni
29 paź
-
01 lis
Kolejne wydarzenie za
284 dni
12 lis
-
15 lis
Kolejne wydarzenie za
298 dni
26 lis
-
29 lis
Kolejne wydarzenie za
312 dni
Zobacz pełną wersję:

Leclerc: Zespół jest najważniejszy

akcje
komentarze
Leclerc: Zespół jest najważniejszy
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
9 paź 2019, 12:52

Charles Leclerc stwierdził, że nie pozwoli, by wewnętrzna walka z Sebastianem Vettelem odbywała się ze szkodą dla zespołu Ferrari.

Ponieważ walka o wygraną podczas ostatnich grand prix spowodowała pewne napięcia pomiędzy oboma zawodnikami, istnieje obawa, że zacięta rywalizacja może doprowadzić do problemów na torze. W ubiegłym tygodniu Ross Brawn, aktualnie dyrektor sportowy F1, przed laty mocno związany ze Scuderią, nazwał sytuację, w której znalazł się Mattia Binotto potencjalnie wybuchową.

Czytaj również:

W ekskluzywnym wywiadzie dla Motorsport.com Leclerc przyznał, że chociaż walka między nim, a Vettelem jest intensywna, to obaj kierowcy zdają sobie sprawę, że nie mogą przekroczyć granicy.

- Chcę pokonać Seba, a Seb chce pokonać mnie, ale priorytetem są interesy zespołu - powiedział Leclerc. - Zawsze musi być kompromis.

Monakijczyk podkreśla, że na torze cały czas pamięta o odpowiedzialności za każdego członka ekipy, który pomógł stworzyć bolid, więc nie może zrobić czegoś, co naraziłoby ich na szwank.

- Kiedy walczysz z zespołowym kolegą to pamiętasz o tym i zdajesz sobie sprawę, że od tego co zrobisz zależy wynik pracy tysiąca osób. Kiedy rywalizuję z Sebem, to cały czas mam to w głowie.

Z drugiej strony Leclerc ma również świadomość jak istotne jest pokonanie kolegi z drużyny, więc nie ukrywa swoich aspiracji, by skończyć sezon wyżej od Vettela.

- Kolega z zespołu jest jedynym, który ma taki sam samochód i zawsze tak będzie. Moim celem, tak jak zapewne każdego innego zawodnika, jest zakończenie rywalizacji przed partnerem.

Wzajemne relacje Leclerca i Vettela zostały w ostatnim czasie poddane kilku próbom. Na Monzy doszło do kontrowersji podczas kwalifikacji, w Singapurze strategia zastosowana przez zespół premiowała Vettela, a w Rosji Niemiec nie chciał przepuścić 21-latka, mimo otrzymania kilku poleceń przez radio

Wspominając wydarzenia z Singapuru i swoje narzekania na niesprawiedliwą taktykę, Leclerc stwierdził, że jego działania były napędzane chęcią wygrywania.

- Nie miałem racji i nie boję się tego przyznać. W Singapurze byliśmy na pierwszym i drugim miejscu, ale przesadziłem trochę pod wpływem adrenaliny.

- Gdy wstaję rano, to myślę o wygrywaniu. Również kiedy kładę się spać. Gdy znajduję się w samochodzie nie mogę się skupić na niczym innym. W Singapurze odezwałem się wtedy, gdy nie było to potrzebne.

Zdobywca czterech pole position z rzędu uważa, że zwyżka formy jaką w ostatnim czasie prezentuje Ferrari jest również zasługą obu kierowców, którzy współpracowali, udostępniając sobie dane o samochodzie.

- Wszyscy byliśmy nieco zaskoczeni, widząc jak duży progres zanotowaliśmy w ostatnim czasie. Ludzie w Maranello wykonali absolutnie perfekcyjną pracę. Nowa jednostka napędowa i pakiet aerodynamiczny zapewniły świetne wyniki. Z Sebem dzielimy się wszystkimi informacjami i to też jest ważny element - podsumował Charles Leclerc.

Następny artykuł
Wolff nie może narzekać

Poprzedni artykuł

Wolff nie może narzekać

Następny artykuł

Kubica: To może być moja decyzja

Kubica: To może być moja decyzja
Załaduj komentarze