Lekcja dla Hamiltona

Max Verstappen zgadza się, że twardo walczy na torze. Podkreśla jednak, że nie jest to agresywna jazda.

Lekcja dla Hamiltona

Starcie Maxa Verstappena i Lewisa Hamiltona podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii wywołało wiele kontrowersji. Red Bull zażądał ukarania Hamiltona aż do dyskwalifikacji, sugerując umyślność jego działań.

Jednak sędziowie ograniczyli się do 10-sekundowej kary dla Lewisa za doprowadzenie do incydentu w zakręcie Copse. Po kontakcie z kierowcą Mercedesa, Verstappen przy dużej prędkości wypadł z toru i rozbił się na bandzie z opon.

Hamiltonowi zarzucano obranie złej linii jazdy, ale pojawiły się też odniesienia do agresywnej jazdy Holendra.

- Myślę, że po prostu twardo walczę - powiedział Verstappen dla The Race. - Nie sądzę, że ścigam się agresywnie. Oczywiście utrudniam życie tym, którzy próbują mnie wyprzedzić i zawsze będę tak robił.

- Jednak dobrze rozumiem, jak ustawić samochód na torze. Nie było sytuacji, abym kogoś wypchnął. Nie mam punktów karnych, co dużo mówi. Całą karierę walczyłem twardo, ale w ostatnich latach nie była to agresywna jazda.

- Oczywiście ktoś może mieć w tej sprawie inne zdanie. W każdym razie w moim mniemaniu pojedynki koło w koło to moja mocna strona i wiem, jak uniknąć kłopotów. Natomiast gdy już inni ludzie na ciebie wpadają, jest to poza twoją kontrolą.

Czytaj również:

Jeśli chodzi konkretnie o kolizję na Silverstone, Verstappen nie widzi tam swojej winy i nie zamierza zmieniać stylu jazdy w przyszłości. Według Maxa, to Hamilton powinien przyjrzeć się swojemu postępowaniu.

- Nie zmienię swojego podejścia do walki, a do tego nie uważam, abym zrobił coś złego. Zostawiłem mu wtedy aż nadto miejsca na torze, ale kompletnie źle ocenił prędkość na wejściu w zakręt i kąt, pod jakim w niego wjechał. Przy tej prędkości i pod takim kątem nie miał szans (uniknąć incydentu).

- Kiedy naciskasz tak mocno po wenętrznej łuku Copse, jadąc z taką samą prędkością jak ja na zewnętrznej, po prostu wypadasz z toru. W tym przypadku wjechał we mnie i wysłał mnie na ścianę - podkreślił. - Wiedziałem, że w zaistniałej sytuacji musiałem zostawić mu miejsce, ale dla niego i tak wciąż było za mało. Ja nie zmienię swojego stylu, natomiast myślę, że ta lekcja czegoś go nauczyła.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Todt widział incydent wyścigowy

Poprzedni artykuł

Todt widział incydent wyścigowy

Następny artykuł

Aston Martin rezygnuje z odwołania

Aston Martin rezygnuje z odwołania
Załaduj komentarze