Lepsza przyczepność w Stambule

Michael Masi, dyrektor wyścigowy F1 z ramienia FIA, zapewnia, że ubiegłoroczne problemy z przyczepnością na Istanbul Park już się nie powtórzą.

Lepsza przyczepność w Stambule

Formuła 1 niespodziewanie odwiedziła w zeszłym roku Stambuł. W wyjątkowych okolicznościach pandemii koronawirusa Grand Prix Turcji pojawiło się w kalendarzu po dziewięciu latach. W sezonie 2021 rywalizacja ponownie odbędzie się nad Bosforem.

Ubiegłoroczny weekend zapamiętany został głównie ze względu na problemy z przyczepnością. Właściciele toru w Stambule postanowili zmienić nawierzchnię. Prace ukończono jednak niedługo przed wizytą Formuły 1 i wszystkie sesje obfitowały w błędy kierowców, mających problemy z utrzymaniem swoich samochodów na właściwej nitce. Kłopoty spotęgowane zostały deszczem, niską temperaturą oraz wyborem Pirelli, które przywiozło do Stambułu najtwardszy zestaw mieszanek.

Podczas rundy w Rosji, Michael Masi ujawnił, że nawierzchnia Istanbul Park poddawana jest specjalnym zabiegom, które zapewnić mają większą przyczepność. Czynności te uzupełnić mają poprawę warunków, wynikającą ze „starzenia się” asfaltu.

- Każdego sezonu zespoły otrzymują dane na temat aktualizacji warunków na zbliżających się torach - powiedział Masi. - Może chodzić o bariery, płoty, bramy, cokolwiek. Również obszary z nową nawierzchnią.

- Nawierzchnia w Turcji została potraktowana wodą. Tak bym to określił. To regularny zabieg. Używano tego często w Singapurze, ponieważ tam wykorzystuje się drogi publiczne, które nierzadko mają zmienianą nawierzchnię. To właśnie zostało zrobione w Turcji, wraz z kilkoma innymi rzeczami.

Zapytany czy w 2020 roku doszło do wielkiej pomyłki, odpowiedział: - Myślę, że w ubiegłym roku była to tylko kwestia odpowiedniego momentu. Już wtedy to podkreślaliśmy. Po prostu chodziło o czas, a teraz właściwie się tym zajęli - wyjaśnił Michael Masi.

Grand Prix Turcji odbędzie się w dniach 8-10 października.

Czytaj również:

 

akcje
komentarze
Fascynacja Russellem

Poprzedni artykuł

Fascynacja Russellem

Następny artykuł

Co stoi za postępami Williamsa?

Co stoi za postępami Williamsa?
Załaduj komentarze