Formuła 1
W
GP Australii
12 mar
-
15 mar
Kolejne wydarzenie za
49 dni
19 mar
-
22 mar
Kolejne wydarzenie za
56 dni
02 kwi
-
05 kwi
Kolejne wydarzenie za
70 dni
16 kwi
-
19 kwi
Kolejne wydarzenie za
84 dni
30 kwi
-
03 maj
Kolejne wydarzenie za
98 dni
W
GP Hiszpanii
07 maj
-
10 maj
Kolejne wydarzenie za
105 dni
21 maj
-
24 maj
Kolejne wydarzenie za
119 dni
W
GP Azerbejdżanu
04 cze
-
07 cze
Kolejne wydarzenie za
133 dni
11 cze
-
14 cze
Kolejne wydarzenie za
140 dni
25 cze
-
28 cze
Kolejne wydarzenie za
154 dni
02 lip
-
05 lip
Kolejne wydarzenie za
161 dni
W
GP Wielkiej Brytanii
16 lip
-
19 lip
Kolejne wydarzenie za
175 dni
30 lip
-
02 sie
Kolejne wydarzenie za
189 dni
27 sie
-
30 sie
Kolejne wydarzenie za
217 dni
03 wrz
-
06 wrz
Kolejne wydarzenie za
224 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
Kolejne wydarzenie za
238 dni
24 wrz
-
27 wrz
Kolejne wydarzenie za
245 dni
08 paź
-
11 paź
Kolejne wydarzenie za
259 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
Kolejne wydarzenie za
273 dni
29 paź
-
01 lis
Kolejne wydarzenie za
280 dni
12 lis
-
15 lis
Kolejne wydarzenie za
294 dni
26 lis
-
29 lis
Kolejne wydarzenie za
308 dni
Zobacz pełną wersję:

Liberty Media chciało Alonso

akcje
komentarze
Liberty Media chciało Alonso
Autor:
12 gru 2019, 20:02

Właściciele Formuły 1 naciskali na przedstawicieli Red Bull Racing, aby zespół z Milton Keynes zatrudnił Fernando Alonso.

Alonso po nieudanej przygodzie w barwach McLarena opuścił F1 wraz z końcem sezonu 2018. Hiszpan próbuje wielu dyscyplin sportu samochodowego. Wygrywał 24h Le Mans, zdobywał mistrzostwo świata FIA WEC, próbował swoich sił w IndyCar, a aktualnie szykuje się do startu w Rajdzie Dakar.

38-latek co pewien czas sugeruje, iż jego przygoda z królową motorsportu nie jest jeszcze definitywnie zamkniętym rozdziałem. Podobnego zdania wydają się być właściciele F1 z Liberty Media, którzy chcieliby mieć w stawce jak najwięcej gwiazd.

Według doniesień Auto Bild przedstawiciele amerykańskiej firmy naciskali na Red Bull Racing, „zachęcając” austriacki  zespół do zatrudnienia Alonso. Ludzie związani z potentatem rynku napojów energetycznych jednak odmówili.

- Natychmiast powiedzieliśmy, że Alonso nie jest nam potrzebny - ujawnił Helmut Marko, doradca Red Bulla ds. motorsportu.

Transfer Hiszpana do RBR nie był również na rękę Hondzie, która począwszy od tego sezonu dostarcza silniki dla ekipy z Milton Keynes. Alonso sfrustrowany swoimi niepowodzeniami w McLarenie nazwał jednostkę napędową japońskiego producenta „silnikiem z GP2”.

- Nie było to również możliwe ze względu na naszego partnera silnikowego, czyli Hondę - kontynuuje Marko. - Na słowo „Alonso” zaczynają się denerwować.

Zgodnie z informacjami Auto Bild Liberty Media się jednak nie poddaje i trwają starania, by nieco zamieszać stawką kierowców. Pomysł wiążę się z transferem Lewisa Hamiltona do Ferrari. Alonso mógłby tym samym dołączyć do Mercedesa.

Następny artykuł
Todt chce atrakcyjniejszych torów

Poprzedni artykuł

Todt chce atrakcyjniejszych torów

Następny artykuł

Schumacher nie trafi zbyt szybko do Ferrari

Schumacher nie trafi zbyt szybko do Ferrari
Załaduj komentarze