Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Limit wydatków ogranicza pogoń

Zdaniem wybranych zespołów Formuły 1 ograniczony przepisami budżet utrudnia skuteczną pogoń za dominującym w tym sezonie Red Bullem.

Max Verstappen, Red Bull Racing RB19, Lewis Hamilton, Mercedes F1 W14, Fernando Alonso, Aston Martin AMR23, George Russell, Mercedes F1 W14, Esteban Ocon, Alpine A523, reszta stawki na starcie.

Nowy sezon nie zmienił nic na czele tabeli. Dominacja Red Bulla jest jeszcze większa niż przed rokiem i mistrzowie świata coraz śmielej mogą myśleć o wygraniu wszystkich wyścigów bieżącej kampanii.

Za ich plecami trwa walka o miejsca na podium, głównie między Astonem Martinem i rozczarowanymi brakiem zwycięstw zespołami Ferrari i Mercedesa. Dwa ostatnie znacznie zmieniły już swoje tegoroczne samochody, jednak zarówno w Maranello, jak i Brackley przyznają, że wpływ na zakres przygotowanych poprawek ma obowiązujący już trzeci rok w F1 limit wydatków.

Czytaj również:

Pytany o ograniczenia rozwoju, Frederic Vasseur, dowodzący Ferrari, odparł: - Głównym czynnikiem jest limit budżetowy - uznał Francuz. - Nie można po prostu przygotować nowego projektu, tak jak to było możliwe jeszcze kilka lat temu.

- Oznacza to, że trzeba dostosować swój projekt do sytuacji i myślę, że w tych warunkach zrobiliśmy niezły krok naprzód. Trzeba też pamiętać, że regulacje są bardziej restrykcyjne niż kiedyś. Trudno na przestrzeni sezonu poczynić ogromny progres. My, podobnie jak wszyscy, pracujemy też już nad następnym sezonem, starając się poprawić obrany kierunek.

W podobnym tonie wypowiedział się Toto Wolff, szef ekipy Mercedesa.

- Podzielam zdanie Freda. Limit wydatków jest teraz znaczącym ograniczeniem. Nie można po prostu zrobić wersję B samochodu. Lewis Hamilton i George Russell wyraźnie mówili, co chcieliby zmienić w bolidzie. To jednak nie jest możliwe. Brakuje nam przestrzeni finansowej. I dlatego ze zmianami niektórych rzeczy czekamy do kolejnego roku.

Wolff przyznał, że samochód na przyszły rok będzie radykalnie zmieniony,  ale dodał, iż w Brackley nie chcą całkowicie rezygnować z wypracowanych w obecnym sezonie rzeczy.

- Kiedy wiele lat temu zapytałem Nikiego Laudę na czym chce się skoncentrować: na bieżących mistrzostwach i wygranej czy już na kolejnych, odparł „na obu”. Myślę więc, że ciągły rozwój tych samochodów jest ważny w kontekście zrozumienia. Z drugiej strony, nie można marnować zasobów, jeśli w przyszłym roku chcesz zmienić koncepcję samochodu.

- Wszystko się trochę równoważy. Jednak uważam, że wiele zespołów już mocno zajmuje się rozwojem pod kątem przyszłego roku.

W tabeli konstruktorów przewaga RBR nad drugim Mercedesem przekracza 200 punktów.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Kontrakt dla Hulkenberga już wkrótce
Następny artykuł Były kierowca AlphaTauri przemówił

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska