Macron nie dodzwonił się do Gasly’ego

Pierre Gasly ujawnił, że z powodu zespołowej odprawy po zwycięskim Grand Prix Włoch nie odebrał telefonu od prezydenta Francji, Emmanuela Macrona

Macron nie dodzwonił się do Gasly’ego

Po dwóch neutralizacjach, karze dla Lewisa Hamiltona i świetnym pojedynku z Carlosem Sainzem, Gasly został sensacyjnym zwycięzcą Grand Prix Włoch. 24-latek z Rouen stanął na najwyższym stopniu podium niemal ćwierć wieku po triumfie Oliviera Panisa w Grand Prix Monako.

Kierowca brał udział w tradycyjnej odprawie zespołowej, gdy sukcesu pogratulować chciał mu sam prezydent Francji. Macron zostawił wiadomość głosową, a Gasly opowiedział o tym w rozmowie z Auto Motor und Sport.

- To był dla mnie szok - powiedział Gasly. - Prezydent raczej nie dzwoni co tydzień. I nigdy wcześniej się ze mną nie kontaktował. Czułem się nieswojo, ponieważ byłem na odprawie i nie mogłem odebrać.

- Trudno jest potem wyjaśnić, że nie odebrałeś telefonu od prezydenta. Rodzinie łatwiej się wytłumaczyć. Zostawił mi naprawdę miłe słowa. Uświadomiłem sobie, że osiągnąłem coś wspaniałego. Jeszcze dwie godziny po wyścigu nie bardzo wiedziałem, co się dzieje. To były wielkie emocje. Kiedy usłyszałem prezydenta, zdałem sobie sprawę, że to wyjątkowy dzień.

Gasly przyznał, że sukces sprawił, iż zaczął być inaczej postrzegany w padoku F1.

- To moje największe dotychczasowe osiągnięcie w Formule 1. Zmieniło moje życie zawodowe i prywatne. Nagle znalazłem się w centrum uwagi. To była wielka sprawa, ponieważ od ponad 20 lat nie mieliśmy zwycięzcy z Francji. Teraz mam inny status w padoku. Niewielu kierowców wygrało wyścig F1, a jeszcze mniej dokonało tego z samochodem ze środka stawki.

- Trofeum jest w moim salonie i każdego poranka, kiedy pije kawę, mogę na nie patrzeć. To dobra motywacja - zakończył Pierre Gasly.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Williams pozostanie niezależnym zespołem

Poprzedni artykuł

Williams pozostanie niezależnym zespołem

Następny artykuł

Zadecydowała forma na torze

Zadecydowała forma na torze
Załaduj komentarze