Magnussen pozbawiony punktowanego miejsca w GP USA

Kevin Magnussen z zespołu Haas został wykluczony z wyników Grand Prix Stanów Zjednoczonych.

Magnussen pozbawiony punktowanego miejsca w GP USA

Magnussen był jedynym kierowcą Haasa, który ukończył domowy wyścig swojego zespołu w punktowanej dziesiątce. Romain Grosjean zakończył jazdę po kolizji z Charles’em Leclerkiem, do której doszło na pierwszym okrążeniu. 

Magnussen dowiózł do mety dziewiąte miejsce, odpierając ataki Sergio Péreza z Force India i po dyskwalifikacji Estebana Ocona miał szansę na awans na ósmą lokatę. 

Jednak krótko po ogłoszeniu decyzji w sprawie Ocona sędziowie wydali kolejny komunikat, w którym potwierdzili wykluczenie Magnussena z wyników wyścigu, ze względu na inne wykroczenie związane z paliwem. Jego samochód przekroczył limit paliwa na cały wyścig, łamiąc tym samym Artykuł 30.5 Regulaminu Sportowego F1. 

– Sędziowie ustalili, że ilość zużytego w trakcie wyścigu paliwa przekroczyła 105 kilogramów – czytamy w orzeczeniu.

Dyskwalifikacja Magnussena sprawia, że na dziewiąte miejsce awansował Brendon Hartley z Toro Rosso. To jak dotąd najlepszy wynik Nowozelandczyka w Formule 1. 

Jeden punkt za dziesiąte miejsce trafia na konto Marcusa Ericssona, który na ostatnich okrążeniach utrzymywał za sobą reprezentanta McLarena, Stoffela Vandoorne’a.

To druga w ostatnim czasie dyskwalifikacja Haasa ze względu na kwestie techniczne. We wrześniu na Monzy Grosjean został pozbawiony szóstego miejsca po tym, jak Renault oprotestowało podłogę jego samochodu. 

Co prawda Haas odwołał się od tamtej decyzji sędziów, ale po GP Stanów Zjednoczonych traci już 22 punkty do plasującej się na czwartym miejscu w klasyfikacji konstruktorów fabrycznej ekipy Renault. Do końca sezonu pozostały trzy wyścigi.

akcje
komentarze
Ocon zdyskwalifikowany z GP USA za problem z paliwem

Poprzedni artykuł

Ocon zdyskwalifikowany z GP USA za problem z paliwem

Następny artykuł

Raikkonen: Pokazałem niektórym ludziom, że byli w błędzie

Raikkonen: Pokazałem niektórym ludziom, że byli w błędzie
Załaduj komentarze