Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Marko nie zamierza rezygnować

Helmut Marko stwierdził, że w chwili obecnej nie zamierza rezygnować z pracy jako doradca sportowy Red Bulla w Formule 1.

Helmut Marko, Consultant, Red Bull Racing

Marko już prawie ćwierć wieku nadzoruje juniorski program Red Bulla, a od 2005 roku pracuje w zespole Formuły 1 należącym do producenta napojów energetycznych.

Przez lata Marko świetnie dogadywał się z Dietrichem Mateschitzem, współwłaścicielem marki Red Bull, który zostawiał zespołom F1 (Red Bull Racing i Toro Rosso/AlphaTauri) dużą autonomię.

Jednak po śmierci Mateschitza władza w Red Bullu została podzielona. Za projekt w F1 odpowiada jako dyrektor generalny Oliver Mintzlaff. Od kilku miesięcy z większą lub mniejszą intensywnością pojawiają się plotki o nie najlepszych stosunkach Marko i Mintzlaffa. W tle były nawet żarty tego pierwszego z wyników osiąganych przez drużynę piłkarską, której prezesem jest ten drugi.

Drugim zarzewiem potencjalnego konfliktu może być zespół AlphaTauri. Ekipa z Faenzy mocno obniżyła loty, kończąc miniony sezon na dziewiątej pozycji w tabeli konstruktorów. Pojawiły się plotki o potencjalnej sprzedaży zespołu, a nawet sam Marko przyznał, że AlphaTauri musi poprawić wyniki sportowe, które przekładają się na sytuację finansową. Sugeruje się, że stanowisko szefa może stracić Franz Tost, który niedawno zaskoczył wypowiedzią na temat zaufania do inżynierów stajni.

Czytaj również:

Pytany o przyszłość Tosta, Marko stwierdził: - Mogę tylko powiedzieć, że będę w Salzburgu w najbliższą środę i te tematy nie są w agendzie spotkania - powiedział Marko dziennikowi Blick.

Część plotek dotyczy osoby Sebastiana Vettela oraz jego ewentualnego powrotu do F1 i zastąpienia Marko w Red Bullu lub Tosta w AlphaTauri.

- Pozostajemy w kontakcie - przyznał Marko w nawiązaniu do czterokrotnego mistrza świata. - Seb aktualnie jest w fazie ponownego odkrywania siebie i nie wydaje mi się, aby znowu chciał podróżować na każdy wyścig, pracując ciężej za dużo mniejsze pieniądze.

W odniesieniu do swojej przyszłości, 79-latek dodał:

- Jako właściciel wielu hoteli, mam przewagę niezależności. Natomiast jeśli mogę pracować z najlepszym kierowcą na świecie, czyli Maxem Verstappenem, a tak jest teraz, rezygnacja nie wchodzi w grę.

- Jednak przy odmiennym składzie kierowców, sytuacja mogłaby być inna.

Red Bull Racing wraca z wiosennej przerwy jako lider tabeli konstruktorów, a Max Verstappen i Sergio Perez zajmują dwa pierwsze miejsca w klasyfikacji kierowców.

Czytaj również:

Polecane video:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Massa zebrał prawników
Następny artykuł De Vries spełnił oczekiwania AlphaTauri

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska