Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Massa nie jest zaskoczony

Felipe Massa wcale nie jest przekonany, że Ferrari szybko wróci do walki o najważniejsze laury w Formule 1.

Felipe Massa

Massa bronił barw Ferrari w latach 2006-2013. W 2008 roku do końca walczył o mistrzostwo świata i przez kilka sekund korona była jego. Jednak w pamiętnej końcówce Grand Prix Brazylii, Lewis Hamilton wyprzedził w ostatnim zakręcie Timo Glocka, awansował na piąte miejsce i o punkt przebił dorobek Massy w końcowej tabeli.

W 2008 roku Ferrari po raz ostatni cieszyło się z tytułu wśród konstruktorów. Po fatalnym sezonie 2020 w Maranello starają się krok po krok wrócić do czołówki. Scuderia walczy obecnie z McLarenem o podium, a Massa nie jest zaskoczony, iż odbudowa trwa tak długo.

- Swoje najlepsze lata Ferrari miało z Michaelem Schumacherem, a potem jeszcze 2006, 2007 i 2008 rok - powiedział Massa w rozmowie z dziennikiem AS. - Po sezonie 2009 zespół nie był już punktem odniesienia i nadal tak jest.

- Wiele się w ekipie zmieniło, ale ważne jest, by zachowywać zimną krew, a o to w Ferrari trudno. Mam nadzieję, że dzięki zmianom w 2022 roku, znowu będą wygrywać. Nadal jestem „Ferraristą”, ale to nie jest łatwe. Uzyskanie dobrych wyników wymaga wytężonej pracy i chłodnego podejścia.

Zwycięzca jedenastu wyścigów w F1 podkreśla, że w Maranello nie muszą się martwić o kierowców.

- Carlos Sainz świetnie się wkomponował i jest bardzo mocny. Problemem nie są więc kierowcy tylko samochód. Sainz i Charles Leclerc to silny duet.

Massa po odejściu z Ferrari związał się z Williamsem. Po czterech sezonach w Grove pożegnał się z F1 na koniec 2017 roku. Brazylijczyk próbował swoich sił w Formule E, a obecnie ściga się w serii Stock Car Brazil.

- Cieszę się rodziną, rywalizuję w Stock Car w Brazylii. Poświęcam czas komisji kartingowej oraz hobby. Jestem również ambasadorem F1. Pojadę do Meksyku, będę w Brazylii oraz Arabii Saudyjskiej. Odwiedziłem Monzę. Gdy mam czas, śledzę co dzieje się w Formule 1.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Verstappen „na zawsze” w Red Bullu?
Następny artykuł Podwójne żółte flagi w Meksyku

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska