Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Max już nie bojkotuje Sky Sports

Cały zespół Red Bulla przestał rozmawiać z dziennikarzami Sky Sports w Meksyku, po tym jak kontrowersyjne komentarze wygłaszał Ted Kravitz.

Max Verstappen, Red Bull Racing, 1st position, celebrates in Parc Ferme

Max Verstappen, Red Bull Racing, 1st position, celebrates in Parc Ferme

Steve Etherington / Motorsport Images

Dwa tygodnie temu, przy okazji Grand Prix Meksyku, Maxa Verstappena zdenerwowały komentarze Teda Kravitza ze Sky, który wspomniał kontrowersyjny finał sezonu 2021 i powiedział, że Lewis Hamilton został okradziony z wygranej w Abu Zabi.

Za Holendrem murem stanął jego zespół, dzięki czemu przez pozostałą część weekendu przedstawiciele Red Bulla nie rozmawiali z dziennikarzami Sky Sports. Jednak już przy okazji weekendu z Grand Prix Brazylii na Interlagos dwukrotny mistrz świata przyznał, że bojkot został zakończony.

- W tym roku cały czas wygląda to tak samo. Nieustanny brak szacunku, zwłaszcza ze strony jednej, konkretnej osoby. Już wystarczy, nie akceptuję tego. Media społecznościowe to bardzo toksyczne miejsce, a jeśli ciągle zachowujesz się tak na żywo w telewizji, to tylko pogarszasz sprawę. Ciągle mnie lekceważą i w pewnym momencie miałem już tego dość, alatego postanowiłem przestać im odpowiadać - opowiadał Verstappen jeszcze w Meksyku, pytany o całą sprawę.

Czytaj również:

Red Bull dał jasno do zrozumienia, że ​​bojkot dotyczył jednorazowej sytuacji, a nie długoterminowego zajęcia stanowiska, dlatego sprawy między zespołem a reprezentantami Sky wróciły już do ​​normy. Max Verstappen odpowiedział na pytanie komentatora Sky F1, Davida Crofta, podczas czwartkowej konferencji prasowej kierowców w Brazylii.

Mówiąc o sytuacji ze Sky, Verstappen powiedział - Tak, oddzieliliśmy to grubą kreską, więc po prostu idziemy dalej.

Szef zespołu Red Bull, Christian Horner, powiedział po GP Meksyku, że jego drużyna była zdenerwowana jakąkolwiek sugestią, że pierwszy tytuł mistrzowski Verstappena w 2021 roku został skradziony.

- Myślę, że oskarżenie o kradzież mistrzostwa jest czymś, czego nie uważamy za bezstronny komentarz. Nie czujemy się w żaden sposób potraktowani sprawiedliwie. Max był z tego powodu bardzo zdenerwowany, a jako zespół w pełni go wspieramy - przyznał wówczas Horner.

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Wolff zadowolony ze zmian
Następny artykuł Gasly obawia się zawieszenia

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska