Mazepin poczuł się zwycięzcą

Nikita Mazepin podczas pierwszego okrążenia Grand Prix Rosji poczuł się jak zwycięzca wyścigu.

Mazepin poczuł się zwycięzcą

Liczne kary dla rywali dały Nikicie Mazepinowi możliwość startu z piętnastego pola do domowego wyścigu w Soczi. Mimo że za nim byli Max Verstappen, Valtteri Bottas i Charles Leclerc, po rozpoczęciu zawodów kierowca Haasa nie tylko utrzymał swoje miejsce, ale był w stanie wspiąć się jeszcze wyżej.

W trakcie pierwszego okrążenia Mazepin ominął trzech kierowców, a później starał się utrzymać wywalczoną lokatę

- Start był dobry, ale było ciężko - powiedział Mazepin. - Właściwie nie powinniśmy mówić o starcie, ale o całym pierwszym okrążeniu. Awansowałem na dwunaste miejsce i powiedziałbym, że było to dla nas jak wygranie wyścigu.

- Potem byłem zadowolony z tego, jak radziłem sobie z sytuacją. Udało mi się utrzymać w tyle szybszych rywali. Nie było to łatwe, ale do czasu pit stopu wykonałem dobrą robotę. Cóż, potem po prostu jechałem już swój wyścig.

- Niezwykle trudno było zyskać coś więcej, ale jestem bardzo zadowolony z tego, jak trafnie zespół wybrał moment zmiany opon na pośrednie. Dzięki temu odrobiliśmy trochę czasu - dodał.

Rosjanin ukończył wyścig na osiemnastej pozycji. Do mety, z powodu problemów technicznych, nie dotarł drugi z zawodników zespołu, Mick Schumacher.

Czytaj również:

 

akcje
komentarze
Obietnica dla Sainza
Poprzedni artykuł

Obietnica dla Sainza

Następny artykuł

Magiczny moment Hamiltona

Magiczny moment Hamiltona
Załaduj komentarze