MCL35M krzywdzi Ricciardo

Andreas Seidl, szef zespołu McLarena, uważa, że „specjalny” sposób jazdy, wymagany przez tegoroczny MCL35M nie pomaga Danielowi Ricciardo w szybkiej adaptacji do nowego samochodu.

MCL35M krzywdzi Ricciardo

Przesiadka Ricciardo z Renault do McLarena nie należy do najłatwiejszych. Australijczyk od początku sezonu nie może dorównać swojemu zespołowemu koledze Lando Norrisowi. Młodego Anglika pokonał tylko raz - w Grand Prix Hiszpanii, poprzedzającym rywalizację w Monako.

Gdy wydawało się, że Ricciardo powoli oswoił się z MCL35M, na ulicach Monte Carlo przyszedł zimny prysznic. 31-latek nie przebrnął przez Q2, a w wyścigu jechał poza pierwszą dziesiątką i na dodatek został zdublowany przez Norrisa.

Szefostwo zespołu zapewnia, że robi wszystko, aby pomóc Ricciardo, jednak Andreas Seidl zasugerował, iż sednem problemu jest „specjalny” styl jazdy, jakiego wymaga tegoroczna konstrukcja z Woking.

- Uważam, że jeśli spojrzymy na okres od początku sezonu, okaże się, iż poczyniliśmy z nim [Ricciardo] spory progres - powiedział Seidl. - Jednak aby jeździć szybko naszym samochodem, potrzebny jest specjalny styl, który nie jest naturalny dla Daniela. Dlatego wciąż trudno mu wyciągnąć maksimum.

- Musimy po prostu razem popracować. Pozostać spokojni, analizować i uczyć się. Są dwie rzeczy, które pomogą w adaptacji. Widzi potencjał, jaki jest w samochodzie i to pozytywne. Po drugie, jako zespół również przyjrzymy się, jak można mu pomóc. Musi odzyskać swobodę i automatyzm w samochodzie, które potrzebne są do szybkiej jazdy.

Czytaj również:

akcje
komentarze

Polecane video

Dojrzałość Verstappena
Poprzedni artykuł

Dojrzałość Verstappena

Następny artykuł

Grosjean zachwycony otwartością Mercedesa

Grosjean zachwycony otwartością Mercedesa
Załaduj komentarze