McLaren chce przejrzystych działań Renault

McLaren uważa, że po awariach, które pojawiły się w obu autach podczas GP Belgii, działania Renault przy określeniu przyczyn muszą być przejrzyste.

McLaren chce przejrzystych działań Renault

Problemy z francuską jednostką napędową sprawiły, że Carlos Sainz nie był w stanie wystartować do wyścigu. Lando Norris, który pewnie jechał po piąte miejsce, musiał zatrzymać się na przedostatnim okrążeniu i ostatecznie został sklasyfikowany na jedenastym miejscu.

- Rozczarowujący jest fakt, że oba auta nie ukończyły wyścigu, a jeden z kierowców nie był w stanie rozpocząć rywalizacji. Jednocześnie wszystko jest po stronie Renault. Dokładają wszelkich starań, by wprowadzać aktualizacje przez cały sezon, co jest zachęcające, ale oczywiście kary i nieukończone wyścigi są rozczarowujące. Ważne jest, by sytuacja była przejrzysta i otwarta na relacje. Musimy wspólnie analizować problemy i rozwiązywać je - mówił Andreas Seidl, szef zespołu McLaren F1.

Zapytanym, czy problemy wynikały z faktu, że wykorzystano starsze silniki w specyfikacji B i czy nie żałuje skorzystania ze specyfikacji C, odpowiedział: - Najpierw musimy poczekać, czy to było powiązane ze sobą. Ponownie spekulujemy, a tak naprawdę musimy sprawdzić sytuację. Nie sądzę, by to miało związek ze specyfikacją silnika.

- Bardzo interesuje mnie analiza weekendu, by zobaczyć, dlaczego mieliśmy czwarte najszybsze auto na torze. Nie spodziewaliśmy się tego ze strategią, którą mieliśmy. Zrobiliśmy dobry krok z Lando w kwalifikacjach. Zabrakło nam 0,1 sekundy do Q3, ale spodziewaliśmy się innego wyścigu - dodał.

Seidl zaznaczył także, że silnik w aucie Norrisa nie zbliżał się do końca okresu eksploatacji i powinien być gotowy, by wykorzystać go ponownie.

akcje
komentarze
Binotto dziękuje zespołowi

Poprzedni artykuł

Binotto dziękuje zespołowi

Następny artykuł

Gasly stracił kolegę

Gasly stracił kolegę
Załaduj komentarze