McLaren może wygrać już w tym roku
Lando Norris wierzy, że McLaren może wygrać wyścig Formuły 1 jeszcze w tym sezonie, ale musi poprawić samochód, a faworyci z Red Bulla i Ferrari mieć pecha.
McLaren zachował formę z udanej, drugiej połowy minionego sezonu, pozostając w walce o podium. Ekipa z Enstone zajmuje trzecie miejsce w tabeli konstruktorów.
Jesienią zeszłego roku McLaren często był najgroźniejszym rywalem dominującego Red Bulla. Teraz tę pozycję przejęło Ferrari i znacznie oddaliło się od pomarańczowych samochodów Lando Norrisa i Oscara Piastriego.
Po Grand Prix Japonii - podczas którego Ferrari okazało się wyraźnie lepsze - Andrea Stella, szef zespołu McLarena, stwierdził, że jego ekipa może celować w zwycięstwa w bieżącym sezonie, o ile powtórzy imponujący program rozwojowy z 2023 roku. Pytany o przytoczoną opinię przełożonego, Norris najpierw zażartował:
- Oj, raczej nieprędko wygramy. To pewne!
Rozwijając jednak wypowiedź, dodał: - Myślę, że możemy wygrać, jeśli trafimy we właściwe miejsce i czas. Oczywiście pod warunkiem, że odpowiednio poprawimy samochód.
- Po Suzuce nie było dużej frustracji. Wszystko poszło zgodnie z oczekiwaniami. Nie wykonaliśmy pracy idealnie i pewnie mogliśmy być jedną pozycję wyżej. Nie brakowało wiele. Przez cały sezon mamy to samo miejsce. Za Red Bullem, za Ferrari i mały krok przed dwoma kolejnymi zespołami.
- I tak właśnie było na Suzuce. Nie było więc frustracji. Znamy swoje problemy, wiemy, co chcemy poprawić i jeśli to się uda, Andrea będzie miał rację. Możemy wygrać wyścig w tym roku i walczyć z dwoma zespołami z przodu. Pytanie brzmi jednak „czy się uda”. Aby ulepszyć samochód w niektórych obszarach, potrzebna jest naprawdę ciężka praca. A to dla nas spore wyzwanie od wielu lat.
- Jednak jeśli się uda, jestem pewny, że przed nami udane wyścigi.
Polecane video:
Oglądaj: Charles Leclerc zapowiada GP Chin
503 Service Temporarily Unavailable
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.