Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

McLaren musi podnieść poprzeczkę

McLaren twierdzi, że powrót do formy ich rywali zmienił zasady gry, jeśli chodzi o perspektywy przyszłorocznej walki o tytuł.

Oscar Piastri, McLaren MCL38, Lando Norris, McLaren MCL38

Oscar Piastri, McLaren MCL38, Lando Norris, McLaren MCL38

Autor zdjęcia: Steven Tee / Motorsport Images

W brytyjskim zespole aktualnie panuje przekonanie, że nie mogą być w pełni zadowoleni ze swojej obecnej sytuacji, jeśli chcą mieć jakąkolwiek nadzieję na zdobycie obu tytułów mistrzowskich Formuły 1 w przyszłym roku.

Zespół z siedzibą w Woking może zdobyć tytuł mistrzowski konstruktorów podczas dzisiejszego Grand Prix Kataru, co byłoby pierwszym takim sukcesem od 1998 roku, kiedy kierowcami zespołu byli Mika Hakkinen i David Coulthard.

Po tym, jak Lando Norris zajął w tegorocznych mistrzostwach drugie miejsce za Maxem Verstappenem, zespół doskonale zdaje sobie sprawę, że w przyszłym sezonie musi osiągnąć lepsze wyniki.

Pomimo tego, że brytyjski zespół był silny przez większą część tego sezonu i prawdopodobnie wejdzie najlepiej w przyszłoroczny sezon, McLaren uważa, że rywale znacznie zbliżający się do nich w ostatnich wyścigach pokazują, że muszą stanowczo zmienić nastawienie przed rozpoczęciem 2025 roku.

Mówiąc o wyzwaniu, jakim jest poprawienie wyników w przyszłym roku, szef zespołu McLaren Andrea Stella powiedział: - Biorąc pod uwagę, że w momencie, gdy rozmawiamy, jesteśmy na pierwszej pozycji w mistrzostwach konstruktorów i jesteśmy w dążeniu do próby wygrania mistrzostw, plus mamy aktualnie drugie miejsce w mistrzostwach kierowców, to uczciwie jest powiedzieć, że chcemy podczas sezonu 2025 spróbować wygrać oba mistrzostwa.

- Trzy miesiące temu powiedziałbym, że jesteśmy na naprawdę mocnej trajektorii wzrostowej w porównaniu do naszych konkurentów. Teraz jednak skierować uwagę na rywali. Spójrzmy na to, co Ferrari było w stanie zrobić: zareagowali na wahania formy występujące u nich w środku sezonu, a teraz mają, według naszej wiedzy, najszybszy samochód w ostatnich kilku wyścigach sezonu.

- Spójrzmy, co Red Bull był w stanie dowieźć do mety, nawet gdy samochód niekoniecznie był najszybszy. I spójrzmy na to, co Mercedes był w stanie zrobić w Vegas i od czasu do czasu zapewniając niesamowite osiągi, niezawodność i tak dalej.

- Tak więc trajektoria, którą obraliśmy, jest niewystarczająca, jeśli chcemy naprawdę być zespołem walczącym w 2025 roku o oba mistrzostwa.

- Nadszedł czas, aby spojrzeć krytycznym okiem na naszą trajektorię. Nadszedł czas, aby powiedzieć, że poprzeczka musi zostać podniesiona.

Podczas gdy triumf w walce konstruktorów byłby ogromnym osiągnięciem dla McLarena, Stella przyznaje, że wielu ludziom zależy bardziej na mistrzostwach kierowców.

Zapytany o to, który z nich wolałby wygrać, Stella powiedział: - To bardzo trudne pytanie, ponieważ jest jak jedno z tych, w których masz dylemat: kto jest twoim preferowanym dzieckiem? Przecież wszystkie są takie same.

- Myślę, że ludzie bardziej pamiętają mistrzostwo kierowców niż konstruktorów i myślę, że samo w sobie, potencjalnie, mistrzostwo kierowców jest najwyższym celem, który chcesz osiągnąć.

McLaren ma w Katarze szansę na zdobycie tytułu mistrza świata konstruktorów, jeśli tylko znacznie pokona dzisiaj zespół Ferrari.

Aby zapewnić sobie mistrzowską koronę, McLaren musi opuścić Katar z 45-punktową przewagą nad rywalami z Maranello, a obecnie mają 30 punktów przewagi po wyścigu sprinterskim.

Zapytany o to, czy McLaren potraktuje wyścig jak normalny, czy też podchodzi do niego jak do walki o pokonanie Ferrari, Stella powiedział: - To normalny wyścig, w którym chcemy zmaksymalizować punkty i w którym chcemy mieć dobre tempo wyścigowe, ponieważ na tym torze samochód z najlepszym tempem wyścigowym powinien odnieść zwycięstwo.

- Patrzymy wciąż przed siebie. Nie oglądamy się za siebie. W tej chwili Ferrari jest z tyłu, ale spodziewałbym się, że będą szybcy. Byli bardzo szybcy w sprincie, więc myślę, że poradzimy sobie z Ferrari tylko dlatego, że startują za nami.

- Na ten moment nasze nastawienie jest takie, aby pojechać własny wyścig, zmaksymalizować punkty i spróbować wygrać.

Przeczytaj również:
Poprzedni artykuł Ben Sulayem nie gryzie się w język
Następny artykuł F1 na żywo: Wyścig w Katarze

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry