Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

McLaren nie jest na sprzedaż

Prezes McLarena Zak Brown wykluczył możliwość sprzedaży zespołu Formuły 1, pomimo zainteresowania ze strony Audi potencjalnym przejęciem ich formacji.

Daniel Ricciardo, McLaren MCL36

Grupa Volkswagen jest w zaawansowanym stadium przygotowań wejścia do F1 z markami Audi i Porsche od 2026 roku.

Podczas gdy Porsche zamierza związać się z Red Bull Racing, plany Audi nie są jasne, ponieważ firma wciąż rozważa swoje opcje.

Producent z Ingolstadt prowadził rozmowy z McLarenem, proponując pełne przejęcie zespołu, w wyniku którego stałby się on oficjalną stajnią Audi F1. Doprowadziłoby to do sytuacji, w której brytyjska nazwa całkowicie zniknęłaby z królowej sportów motorowych.

Jednak podczas weekendu Grand Prix Miami Brown dał jasno do zrozumienia, że marka McLaren pozostanie w stawce i nie dojdzie do powyższej transakcji.

Zapytany przez Motorsport.com, czy istnieje możliwość całkowitej sprzedaży ekipy, Brown odpowiedział: - Nie, nie. Nasi akcjonariusze są bardzo przywiązani do McLarena.

- Rozmawialiśmy z Audi, ale nie jesteśmy na sprzedaż. Mocno angażujemy się w działania na rzecz naszej przyszłości, a na torze spisujemy się naprawdę nieźle - kontynuował. - Udziałowcy dokonują znacznych inwestycji, aby zapewnić naszemu zespołowi środki niezbędne do powrotu do czołówki, a z komercyjnego punktu widzenia radzimy sobie naprawdę dobrze. Morale w ekipie jest wysokie. Nie mamy żadnego interesu w pozbyciu się zespołu wyścigowego.

- Jesteśmy McLaren F1. Tak pozostanie i nadal będziemy właścicielami zespołu wyścigowego - podkreślił.

Czytaj również:

Pewność Browna co do przyszłości McLarena opiera się na poprawie sytuacji finansowej zespołu, który wyszedł z kryzysu budżetowego na początku pandemii koronawirusa.

W szczególności wspomina on o wartej 185 milionów dolarów umowie z inwestorem MSP Sports Capital, która dała zespołowi solidną podstawę do dalszego rozwoju.

- Jesteśmy w naprawdę silnej pozycji, a jeszcze osiemnaście miesięcy temu tak nie było - przekazał. - Pojawiło się MSP Sports Capital, które w nas zainwestowało, a wy wszyscy wiecie, w jakiej sytuacji byliśmy osiemnaście miesięcy temu. Teraz wydaje się, że to było dawno temu, zwłaszcza biorąc pod uwagę nasze obecne położenie.

- Określone przez nas warunki współpracy zakładają, że zachowujemy prawo własności do zespołu wyścigowego. Jeśli ktoś chce zaproponować coś innego, nie ma tu miejsca na dyskusję - wskazał.

Podczas, gdy opcja przejęcia przez Audi została odrzucona, Brown mówi, że decyzja o tym, z jakiego silnika McLaren będzie korzystał od 2026 roku, pozostaje zupełnie odrębnym tematem.

- Nie będziemy rozważali sprzedaży McLarena, ale to do Andreasa Seidla należy natomiast decyzja, jaką jednostkę napędową chce mieć w naszym samochodzie wyścigowym - podsumował.

 

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Drugi trening dla Russella
Następny artykuł Hamiltona potraktowano ulgowo

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska