Formuła 1
07 sie
Wydarzenie zakończone
14 sie
Wydarzenie zakończone
28 sie
Wydarzenie zakończone
03 wrz
Wydarzenie zakończone
11 wrz
Wydarzenie zakończone
25 wrz
Wydarzenie zakończone
11 paź
Race za
11 dni
W
Portuguese GP
23 paź
Kolejne wydarzenie za
23 dni
W
Emilia-Romagna GP
31 paź
Kolejne wydarzenie za
31 dni
13 lis
Kolejne wydarzenie za
44 dni
W
Sakhir GP
04 gru
Kolejne wydarzenie za
65 dni
Zobacz pełną wersję:

McLaren pojechał zbyt asekuracyjnie

akcje
komentarze
McLaren pojechał zbyt asekuracyjnie
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Marcin Wyrzykowski

Szef McLarena Andreas Seidl przyznaje, że przegrali walkę o podium, ponieważ w końcowej fazie Grand Prix Niemiec podeszli do wyścigu zbyt konserwatywnie.

Seidl dodał, że kiedy odpadły obydwa samochody ich głównych rywali - Renault, zespół wolał raczej pilnować punktów Carlos Sainza, niż ryzykować.

Hiszpan ostatecznie był piąty, za Daniiłem Kwiatem oraz Lance Strollem. Obydwaj podczas ostatnich pit stopów zaryzykowali ze slickami, co się im opłaciło.

Sainz, podobnie jak wielu innych zawodników, miał wyścig pełen przygód w trudnych warunkach, jakie panowały minionej niedzieli. Zdobył jednak przewagę będąc jednym z niewielu kierowców, który w pierwszej części rywalizacji pozostał na oponach przejściowych zamiast decydując się na slicki.

Carlos Sainz Jr., McLaren MCL34

Carlos Sainz Jr., McLaren MCL34

Photo by: Jerry Andre / Sutton Images

Carlos Sainz Jr., McLaren MCL34, spins

Carlos Sainz Jr., McLaren MCL34, spins

Photo by: Sam Bloxham / LAT Images

Carlos Sainz Jr., McLaren MCL34,

Carlos Sainz Jr., McLaren MCL34,

Photo by: Jerry Andre / Sutton Images

- Przede wszystkim jesteśmy zadowoleni z ogólnego wyniku wyścigu - powiedział Seidl dla motorsport.com. - Zdobycie dziesięciu punktów i powiększenie przewagi nad innymi zespołami ze środka stawki to dla nas świetne. To nie było łatwe zadanie, ponieważ mieliśmy tu trochę kłopotów z osiągami.

- Poskładaliśmy wszystko odpowiednio i nie podejmowaliśmy zbytniego ryzyka, ale niestety wypadł z toru. To kosztowało go 25 sekund i spadł za Lando Norrisa - kontynuował. - Potem jednak udało nam się wrócić do walki, kiedy niektóre ekipy próbowały jazdy na slickach. Stratedzy wraz z Carlosem spisali się świetnie, decydując się na świeże przejściówki.

Zgadza się, że po odpadnięciu obydwóch Renault popełnili błąd zachowując zbyt dużą ostrożność.

- Pod koniec wyścigu, widząc kto odpadł, w tym Renault, byliśmy zbyt konserwatywni. W przypadku dwóch samochodów jadących za nami, podjęto ryzyko, które się opłaciło. Stroll zanotował świetny wynik. Pomógł mu w tym zjazd po slicki o dwa okrążenia wcześniej niż pozostali. Z naszego punktu widzenia ograniczyliśmy ryzyko, ponieważ mogłoby dojść do kraksy i wtedy byśmy dyskutowali na zupełnie inny temat.

- Rozmawiając z Carlosem, jest rozczarowany, ale biorąc pod uwagę, gdzie byliśmy w połowie wyścigu, możemy być zadowoleni z piątego miejsca. Dla nas ważniejsze są punkty, szczególnie w taki weekend wyścigowy, kiedy odpadli nasi główni rywale - podsumował.

Drugi z kierowców ekipy – Lando Norris nie dotarł do mety z powodu awarii samochodu.

Lando Norris, McLaren MCL34, przed Carlosem Sainzem Jr., McLaren MCL34

Lando Norris, McLaren MCL34, przed Carlosem Sainzem Jr., McLaren MCL34

Photo by: Zak Mauger / LAT Images

Samochód Lando Norrisa

Samochód Lando Norrisa

Photo by: Steven Tee / LAT Images

Lando Norris, McLaren MCL34

Lando Norris, McLaren MCL34

Photo by: Sam Bloxham / LAT Images

 

Prost dyrektorem niewykonawczym Renault F1

Poprzedni artykuł

Prost dyrektorem niewykonawczym Renault F1

Następny artykuł

Kubica: Myślałem, że to nocne oesy we mgle są szalone

Kubica: Myślałem, że to nocne oesy we mgle są szalone
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Kierowcy Carlos Sainz Jr. , Lando Norris
Zespoły McLaren
Autor Adam Cooper