McLaren „wygranym” limitu budżetowego

Zdaniem Helmuta Marko ekipa McLarena może być największym wygranym ustalonego regulacjami ograniczenia wydatków w Formule 1. Limit budżetowy zacznie obowiązywać od przyszłego sezonu.

McLaren „wygranym” limitu budżetowego

Limit budżetowy został zatwierdzony już w roku ubiegłym i w połączeniu z zapowiadaną na sezon 2021 rewolucją techniczną miał otworzyć zupełnie nową erę w Formule 1. Pandemia koronawirusa zburzyła jednak nie tylko harmonogram wyścigów, ale i zmusiła „królową motorsportu” do pilnego poszukiwania oszczędności. Rewolucję techniczną odłożono na 2022 rok i rozpoczęto dyskusje na temat zmniejszenia górnej granicy kosztów. Po wielu negocjacjach ustalono, że wydatki mogą wynieść 145 milionów dolarów amerykańskich w roku 2021 i będą zmniejszane w kolejnych latach.

Czytaj również:

Nowy przepis z zadowoleniem przyjęły mniejsze i mniej zamożne ekipy. Z kolei czołowa trójka będzie musiała inaczej gospodarować środkami, co wiązać się może również z redukcją zatrudnienia, o czym już wcześniej mówił Mattia Binotto, szef Ferrari. Efekty ograniczenia wydatków nie będą w pełni widoczne już w sezonie 2021. Ze względu na pandemię tegoroczne samochody - z niewielkimi modyfikacjami w niektórych obszarach - wykorzystywane będą również podczas kolejnej kampanii.

W szczególnej sytuacji znajduje się McLaren. Ekipa z Woking zaplanowała na 2021 rok zmianę dostawcy jednostek napędowych. Renault zostanie zastąpione Mercedesem. W porozumieniu z FIA i pod jej ścisłą kontrolą, McLaren będzie mógł dokonać modyfikacji w bolidzie, niezbędnych do montażu nowego silnika. Wszystkie aspekty związane z limitem budżetowym i jednostką napędową mogą sprzyjać brytyjskiemu zespołowi w pogoni za czołówką.

- McLaren zmieniając silnik z Renault na Mercedesa może również ominąć niektóre obostrzenia homologacyjne i wprowadzać zmiany w obszarach, które są zamknięte dla innych - powiedział Helmut Marko w rozmowie z Auto Motor und Sport.

- Mogą się zbliżyć jeszcze bardziej. Mają dobrą pozycję wyjściową, jeśli chodzi o personel i technologię. Od przyszłego roku będą również posiadać bardziej konkurencyjny silnik. Z drugiej strony to nie zadziała od razu.

Zak Brown z McLarena przyznał niedawno, że chociaż liczy na kolejny progres w sezonie 2021, szanse swojego zespołu wiąże przede wszystkim z 2022 rokiem.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Abiteboul źle zarządza Renault F1

Poprzedni artykuł

Abiteboul źle zarządza Renault F1

Następny artykuł

Ferrari idzie w dobrym kierunku

Ferrari idzie w dobrym kierunku
Załaduj komentarze