Mercedes chce czystej walki

Toto Wolff ma nadzieję, że Formuła 1 uniknie bałaganu w Grand Prix Abu Zabi. Już w nadchodzący weekend bowiem, podczas wyścigu na Yas Marina, rozstrzygną się losy tytułów w klasyfikacjach kierowców i konstruktorów.

Mercedes chce czystej walki

Lewis Hamilton i Max Verstappen remisują w punktacji sezonu 2021 po chaotycznym i pełnym kontrowersji Grand Prix Arabii Saudyjskiej, w którym doszło do wielu incydentów między pretendentami do tytułu.

Obydwaj wielokrotnie toczyli walkę koło w koło w Dżuddzie, a najbardziej dyskusyjny był kontakt, gdy Verstappen mocno zwolnił, aby oddać Hamiltonowi pierwszą lokatę, po nieprzepisowym zdobyciu pozycji. Zaskoczony nagłym hamowaniem Holendra, kierowca Mercedesa uderzył w tył RB16B.

W efekcie kierowca Red Bull Racing otrzymał dziesięć sekund kary po wyścigu za ten incydent, po wcześniejszej sankcji pięciu sekund za uzyskanie przewagi poprzez wyjazd poza tor podczas walki z Hamiltonem.

10-sekundowa grzywna nie miała wpływu na pozycję Verstappena na mecie. Utrzymał drugą lokatę w klasyfikacji przed Valtterim Bottasem.

Zwycięzca GP Arabii Saudyjskiej - Hamilton powiedział po wyścigu, że jego rywal przekroczył limit ze swoimi agresywnymi manewrami, ale kierowca RBR skrytykował decyzje ZSS, mówiąc: - Ja próbuję się ścigać, ale ten sport polega dziś tylko na karach. Dla mnie to nie jest Formuła 1, ale chociaż kibicom się podobało.

Czytaj również:

Incydenty wywołały pytania i obawy o kolejne starcia między Hamiltonem i Verstappenem w decydującym o tytule wyścigu na Yas Marina.

Przemawiając jeszcze przed ogłoszeniem 10-sekundowej kary dla reprezentanta ekipy z Milton-Keynes, szef zespołu Mercedesa - Toto Wolff wyraził nadzieję, że zawody w Dżuddzie miały „wystarczająco dużo reperkusji i wszyscy wyciągną z tego wnioski oraz dostosują się do finałowego wyścigu w Abu Zabi”.

- Myślę, że podobna jazda, jeśli zostałaby uznana przez sędziów za przekroczenie limitu toru, spotkałaby się wtedy prawdopodobnie z karą także w Abu Zabi, a to mogłoby się skończyć nieładną sytuacją dla wszystkich - kontynuował Wolff.

- Nie sądzę, że mistrzostwa zasłużyły na wynik, o którym decydowałaby kolizja. Bardzo, w tym przypadku, ufam w respektowanie przepisów - podkreślił.

Verstappen stanął przed sędziami za swoją obronę przed Hamiltonem w Brazylii w zeszłym miesiącu, ale ZSS ostatecznie nie podjął żadnych działań, pomimo nacisku ze strony Mercedesa, aby sprawa została ponownie rozważona.

Wolff ostrzegł wtedy, że werdykt z Interlagos namieszał w kontekście definiowania uczciwego ścigania się oraz obrony i czuł, że w Arabii Saudyjskiej dojdzie do podobnych incydentów.

- Pamiętacie, jak powiedziałem w Brazylii, że tworzymy precedens, jeśli to nie zostanie dokładnie zbadane, co może przełożyć się na naprawdę brzydką rozgrywkę o mistrzostwo - dodał. - I tak oto widzieliśmy dzisiaj incydenty, które miały miejsce wcześniej w Brazylii przy dużo mniejszej prędkości. Nie chcemy, aby powtórzyło się to w Abu Zabi.

- Szybszy samochód z szybszym kierowcą powinien wygrać mistrzostwa. O finalnym rezultacie nie powinno decydować wzajemne zdejmowanie się z toru - zakończył.

Czytaj również:
 
akcje
komentarze
Rozczarowanie i irytacja w Red Bull Racing
Poprzedni artykuł

Rozczarowanie i irytacja w Red Bull Racing

Następny artykuł

Hamilton krytykuje Verstappena

Hamilton krytykuje Verstappena
Załaduj komentarze