Mercedes i warunki współpracy z Albonem

Toto Wolff przyznał, że Mercedes chciałby pracować z Alexem Albonem - kandydatem do Williamsa - o ile Red Bull zakończy współpracę z Tajem.

Mercedes i warunki współpracy z Albonem

Albon stracił wyścigowy etat po zakończeniu rywalizacji w sezonie 2020. Jego miejsce zajął Sergio Perez, a Taj został wysłany przez Red Bulla na ławkę rezerwowych i oddelegowany do ścigania w DTM.

Na rynku transferowym nie brakuje spekulacji, a zainteresowanie usługami Albona wyraziły ekipy Williamsa i Alfy Romeo. Do obu zespołów przymierzany jest również Nyck de Vries, związany z Mercedesem, mistrz świata Formuły E.

Christian Horner, szef Red Bull Racing, przyznał, że Albon wolałby jeździć Williamsem, ale obawy dotyczą zachowania Mercedesa, który mógłby zablokować taki transfer ze względu na silnikowe powiązania z ekipą z Grove.

Pytany przez Motorsport.com, jak problematyczny może być związek podopiecznego Red Bulla z klienckim zespołem Mercedesa, Toto Wolff odparł:

- Z jednej strony jest sprawa silnika, a z drugiej Albona. Sądzę, że on zasługuje na miejsce w Formule 1- powiedział Wolff. - Trudno jest jednak mieć 100-procentowego kierowcę Red Bulla, który korzysta z jednostki napędowej Mercedesa.

- Chcielibyśmy z nim pracować, o ile pozwolą mu się uwolnić z zobowiązań względem Red Bulla. Z drugiej strony, wspieramy też oczywiście Nycka de Vriesa, który również rozmawia z Williamsem. Jest więc sporo zmiennych.

Wolff zaprzeczył sugestiom Hornera, jakoby Albon miał dostać kilka telefonów odradzających mu angaż w Williamsie.

- Alex Albon jest w stałym kontakcie z moim byłym mentorem, Gwenem Lagrue, który prowadzi juniorski program Mercedesa. Wspólnie z Jamesem Vowlesem, szefem strategii, omawiali możliwości na przyszły rok.

- Nie sądzę, by powiedziano mu, aby coś robił lub czegoś nie robił. To była przyjazna analiza możliwości Alexa i Nycka.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Perez na koniec stawki
Poprzedni artykuł

Perez na koniec stawki

Następny artykuł

Latifi i Perez ruszą z alei

Latifi i Perez ruszą z alei
Załaduj komentarze