Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Mercedes ma wiele wątpliwości

Toto Wolff przyznał, że Mercedes ma wątpliwości co do tego, jaką drogę obrać z projektem samochodu na sezon F1 2023.

Lewis Hamilton, Mercedes W13

Lewis Hamilton, Mercedes W13

Steve Etherington / Motorsport Images

Mercedes wciąż zmaga się ze zrozumieniem W13, którego charakteryzują zdecydowanie niestałe osiągi, a czas na decyzję o ewentualnej zmianie koncepcji samochodu na przyszły rok, wkrótce się skończy.

Wybór inżynierów z Brackley jest jednak trudny, ponieważ wszystko, co poszło nie tak z obecnym bolidem, nie zostało jeszcze w pełni rozpoznane, a ponadto w tym roku nie ma realnych możliwości wypróbowania radykalnie odmiennych pomysłów.

Oznacza to, że zespół może zostać zmuszony do obrania zupełnie nowego kierunku na następny sezon, bez gwarancji, że będzie lepiej.

Szef Mercedesa Toto Wolff powiedział, że w fabryce trwają dyskusje na temat koncepcji samochodu na 2023 rok i stajnia szybciej niż później będzie musiała zaangażować się w pracę przy nowym projekcie.

- Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji. Nie jest tak, że możemy dużo eksperymentować i testować w tym roku - wskazał Toto Wolff. - Dlatego niezależnie od decyzji podjętej w kontekście przyszłego sezonu, musimy wszystko starannie ocenić, ponieważ najwyraźniej nasze dane nie dają nam odpowiednich wyników i nie są skorelowane z rzeczywistością. Mamy spore wahania osiągów, z czym nie jesteśmy w stanie uporać się.

- Wobec tego, jeśli zdecydujemy się zrobić zupełnie inny samochód i dramatycznie zmienić jego przyszłoroczną koncepcję, musimy mieć pewność, że obraliśmy lepszy kierunek. W takich okolicznościach nieco się cofniemy, ponieważ nie będziemy posiadali żadnych danych z tego roku - kontynuował.

Czytaj również:

 

Największa różnica między maszynami Mercedesa, Red Bulla i Ferrari zbudowanymi w oparciu o zupełnie nowe przepisy techniczne, jakie weszły w życie od obecnego sezonu królowej sportów motorowych, polega na tym, jak generują siłę docisku.

Mercedes osiąga szczytowe osiągi tylko wtedy, gdy samochód jest blisko podłoża. Red Bull natomiast wydaje się być na drugim biegunie, ponieważ podobnie jak Scuderia lepszą wydajność uzyskuje przy znacznie wyżej ustawionym bolidzie.

Dlatego Wolff mówi, że nie tylko boczne sekcje, w przypadku których postawili na koncepcję „zero pod”, musiałyby ulec zmianie, jeśli zdecydują się na porzucenie obecnej filozofii.

- Trudno powiedzieć co z tą koncepcją. Czy chodzi o podwozie w jego obecnej formie? Czy o rozkład masy? Czy może o balans mechaniczny i aerodynamiczny? Czy może o filozofię nadwozia? Wszystkie różne rozwiązania są obecnie oceniane i analizujemy, które zostaną zachowane, a które nie.

Wolff przyznał również, że to jego zespół był pierwszą ofiarą limitu budżetowego, ponieważ w ostatnich latach Mercedes mógł z łatwością wykonać dwie odmienne konstrukcje samochodu, a następnie wybrać, który z nich jest lepszy.

- Od początku roku mamy znaczną nadwagę i nie możemy jej zwalczyć, ponieważ ciągle coś testujemy w celu rozwiązania naszych problemów - dodał. - Przyznam też, że ci, którzy opowiadali się za wprowadzeniem limitu budżetowego, osiągnęli swój cel. Duże zespoły nie mogą już tak rzucać pieniędzmi.

Czytaj również:

Video: Jak Verstappen wygrał GP Belgii po starcie z 14 pola?

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Verstappen „niszczy” zespołowych partnerów
Następny artykuł Prezent od Hamiltona

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska