Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Formuła 1 GP Singapuru

Mercedes musi dorównać Red Bullowi

Lewis Hamilton przyznaje, że nie chce polegać na nieszczęściu Red Bulla i Verstappena, aby wygrywać wyścigi, a Mercedes musi dorównywać tempu rywali.

Lewis Hamilton, Mercedes W14

Hamilton pochwalił dyrektora technicznego Verstappena i Red Bulla, Adriana Neweya, za wyjątkową pracę, którą wykonali w tym roku. Liderzy klasyfikacji konstruktorów pozostają niepokonani od początku sezonu.

Na ostatnie 8 wyścigów składają się dwa tory uliczne - nadchodzący Singapur oraz Las Vegas, trzy weekendy ze sprintem, a w Japonii, Meksyku i Sao Paulo będzie duże ryzyko wystąpienia opadów deszczu. Te czynniki sprawiają, że każdy będzie mógł się łatwo potknąć. Losowe zdarzenie lub odrobina nieszczęścia mogą zakończyć rekordową serię Maxa Verstappena.

Hamilton woli się jednak skupić na odzyskaniu pozycji Mercedesa w stawce oraz przygotowaniu bolidu, który będzie mógł zdobywać zasłużone zwycięstwa.

- Nie lubię patrzeć na takie rzeczy - powiedział zapytany przez Motorsport.com o możliwość potknięcia Verstappena. - Wcześniej zadano mi pytanie: „Czy wolisz usunąć z równania Maxa, czy Adriana Neweya?” Jakoś tak.

- Odpowiedziałem, że żadnego. Myślę, że po prostu musimy im dorównać i wykonać solidniejszą robotę. Oni zrobili znakomitą pracę i nie możesz ich winić, za niesamowite wyniki, które wspólnie osiągnęli i osiągają - dodał.

- Chcę abyśmy wszyscy weszli na poziom wyżej - przyznał. - Z pewnością będzie wiele okazji podczas następnych ośmiu wyścigów. Upewniamy się więc, że jesteśmy gotowi, jeżeli cokolwiek się wydarzy. Pozostajemy jednak dobrej myśli.

Hamilton na konferencji nie był jednak w pełni przekonany, co do o do potencjału W14 w ten weekend.

- Nie wiem, myślę, że w zeszłym roku byliśmy dosyć konkurencyjni, jednak nie mieliśmy świetnego wyścigu - wspomniał. - Ale biorąc pod uwagę samochód, jaki mieliśmy w zeszłym sezonie, mam nadzieję, że poczyniliśmy duże postępy od zeszłego roku.

- Liczę, że będziemy trochę bliżej czołówki. Wierzę, że będziemy w stanie powalczyć o podium. Dowiem się tego jutro, ze wszystkimi, ale taka jest rzeczywistość. 

- Z pewnością ułatwi to okrążenie - odpowiedział zapytany o nową nitkę toru. - Będzie mniej zakrętów, dzięki czemu Red Bull dalej może być na czele. To krótka prosta. Nie sądzę więc, żeby ktokolwiek miał na niej szczególną przewagę. Może z wyjątkiem Ferrari, które będzie szybkie na prostych, a może Red Bulla. 

- Ale myślę, że ta krótka prosta nie będzie ogromny problem. Mam na myśli, że ogólnie nie ma miejsca, gdzie nasz samochód miałby przewagę. Nie jest to tor, który w przeszłości był dla nas mocnym punktem. Ale w porównaniu z zeszłym rokiem, jak już wcześniej mówiłem, powinniśmy być szybsi niż zakładaliśmy. Tak więc miejmy nadzieję, że będzie to ten weekend.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Wolff powinien docenić sukcesy
Następny artykuł „Ekscytujący” pakiet ulepszeń McLarena

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska