Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Mercedes stanie do walki

Charles Leclerc wierzy, że Mercedes „zdecydowanie” wróci do walki o tytuły w Formule 1 w przyszłym roku z „bardzo mocnym samochodem” po trudach, jakich doświadczyli w kampanii 2022.

Lewis Hamilton, Mercedes W13, 2nd position, Charles Leclerc, Ferrari F1-75, 3rd position, arrive in Parc Ferme

Lewis Hamilton, Mercedes W13, 2nd position, Charles Leclerc, Ferrari F1-75, 3rd position, arrive in Parc Ferme

Steven Tee / Motorsport Images

W tym roku zakończyła się passa Mercedesa ośmiu zwycięstw w mistrzostwach konstruktorów. Nie trafili zbyt dobrze z koncepcją bolidu na początku nowej ery technicznej w królowej sportów motorowych.

Podczas testów zimowych dały znać o sobie problemy z podskakiwaniem samochodu co wynikało z powrotu do F1 efektu przypowierzchniowego. Do tego na początku mistrzostw wiele problemów z W13 wręcz pogłębiło się. Ekipa z Brackley tym samym, z Lewisem Hamiltonem i George’em Russellem w składzie, pozostawała daleko w tyle za wiodącymi Red Bull Racing i Ferrari.

Mercedesowi jednak udało się modernizować bolid w pożądanym kierunku, dzięki czemu przezwyciężyli liczne trudności, co zaowocowało wygraną w Brazylii, w przedostatniej rundzie sezonu.

Stopniowy powrót do formy sprawił, że reprezentant Ferrari - Charles Leclerc wierzy, że Mercedes wróci do walki w czołówce w przyszłym roku, stanowiąc poważne zagrożenie dla włoskiej stajni oraz Red Bull Racing.

- Wierzę, że Mercedes będzie w walce - powiedział Leclerc, który odniósł trzy zwycięstwa dla Ferrari w tym roku. - A kto kolejny? Nie widziałem jeszcze żadnych oznak sugerujących, że ktoś nowy będzie aspirować do rywalizacji w pierwszej trójce.

- Mercedes w przyszłym roku z pewnością pojawi się z bardzo mocnym samochodem. Jestem tego pewien - kontynuował. - Widzieliśmy, jak bardzo poprawili się od pierwszego do ostatniego wyścigu. Myślę, że zrozumieli co robią źle i zwykle jest to znak, że następnym razem spiszą się lepiej. Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku czeka nas walka już trzech stajni.

Ferrari zapewniło sobie drugie miejsce w klasyfikacji konstruktorów, zostawiając za sobą Mercedesa, mimo że nie odnieśli zwycięstwa od czasu Grand Prix Austrii w połowie lipca.

Czytaj również:

Leclerc wierzy w szanse Ferrari na tytuł

Na początku roku formacja z Maranello dorównywała Red Bullowi pod względem osiągów. Wygrali dwa z trzech pierwszych wyścigów. Jednak w miarę upływu sezonu, pośród niezrozumiałych decyzji strategicznych, błędów kierowców i kłopotów z niezawodnością, strata do RBR tylko rosła. Leclerc wierzy jednak, że Ferrari odrobi pracę domową, również jeśli chodzi o poprawienie bolidu.

- Czuję się pewnie, gdyż wykonujemy dużo pracy w symulatorze - powiedział Leclerc.

- W poprzednim roku nie szczędziliśmy wysiłków w kontekście rozpoznania słabych stron naszego samochodu, aby kolejna konstrukcja była lepsza - mówił dalej,

- Myślę też, że po sezonie 2021, który stanowił reset w porównaniu do trudnej kampanii 2020, nasze działania zmierzały we właściwym kierunku. Dlatego daje mi to poczucie pewności, że będziemy dysponowali konkurencyjnym samochodem w mistrzostwach 2023 - podsumował.

Czytaj również:

Video: Charles Leclerc - Testy opon F1 na sezon 2023

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Układ sił bez zaskoczenia
Następny artykuł Ryzykowne zatrudnianie juniorów

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska