Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Mercedes szybko się podniesie

Rywale z Formuły 1 spodziewają się, że Mercedes jeszcze w tym sezonie wróci do walki w czołówce.

George Russell, Mercedes F1 W14, leads Carlos Sainz, Ferrari SF-23

Autor zdjęcia: Zak Mauger / Motorsport Images

Zespół, który jeszcze niedawno potrafił zdobyć osiem konstruktorskich laurów z rzędu, po raz kolejny nie zdołał przygotować konkurencyjnego samochodu. Tegoroczny W14, mimo że nie podskakuje jak jego poprzednik, „odziedziczył” brak tempa i stratę do głównych rywali, która być może jeszcze się powiększyła.

W Brackley mówią już o wyrzuceniu koncepcji do kosza i typują Red Bulla na zwycięzcę wszystkich tegorocznych wyścigów, a dodatkowo po komentarzach Lewisa Hamiltona muszą zapewniać, iż wewnątrz ekipy nie ma rozłamu.

Czytaj również:

Jednak rywale przestrzegają przed przedwczesnym skreślaniem niedawnych dominatorów i wierzą, że Mercedes szybko się podniesie.

Szef Ferrari, które również zaliczyło rozczarowującą inaugurację w Bahrajnie, Frederic Vasseur stwierdził:

- To dopiero pierwszy wyścig i trudno wyciągać wnioski - powiedział Vasseur. - Myślę, że Mercedes wkrótce się obudzi. Nie wiemy, co wydarzy się w przyszłym tygodniu.

- Kolejny wyścig może być zupełnie odmienną historią. W Dżuddzie asfalt jest inny. Zobaczymy czy tam obraz sytuacji będzie jaśniejszy.

W Mercedesa wierzy również Helmut Marko, doradca Red Bulla, także przestrzegając przed konkluzjami już po inauguracji. Z kolei szef ekipy z Milton Keynes - Christian Horner podkreśla, że samochody obecnej generacji wciąż są dość nowe, a udany rozwój może szybko zmienić układ sił w stawce. Wskazał również, że Mercedes może obrać ich drogę w kontekście rozwiązań aerodynamicznych i zyskać na tym tak dużo, jak Aston Martin - rewelacja weekendu w Bahrajnie.

- Uważam, że te samochody nadal są trochę „niedojrzałe” i wraz z rozwojem oraz przygotowaniem poprawek sytuacja szybko może się zmienić.

- Okno pracy tych bolidów jest dość wąskie i wygląda na to, że każdy zespół z czołówej trójki postawił na swoją koncepcję. Z kolei jedna ekipa przyjęła nasze rozwiązanie i zyskała bardzo dużo, więc myślę, że na pewnym etapie sezonu nastąpi ujednolicenie.

Andrew Shovlin, szef inżynierii torowej w Mercedesie, zdaje sobie sprawę, że konieczne są istotne zmiany, ale podkreśla, iż modyfikacja sekcji bocznych nie jest panaceum na wszystkie problemy Mercedesa.

- Ludzie mają tendencję do używania słowa koncepcja, gdy myślą o projekcie sekcji bocznych - powiedział Shovlin. - Toto powiedział niedawno, że szykujemy się do pewnych zmian, które pojawią się w najbliższych wyścigach.

- Biorąc pod uwagę stratę do czołówki, przyglądamy się poważniejszym i bardziej radykalnym zmianom. Jednak wymagają one czasu zanim dzięki pracy w tunelu aerodynamicznym staną się lepszym rozwiązaniem. By zmienić coś w geometrii, potrzebne są solidne prace rozwojowe.

- Oczywiście, analizujemy to, gdzie możemy poprawić samochód i w najbliższych wyścigach zobaczycie widoczne zmiany w naszym bolidzie.

Czytaj również:

Polecane video:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Ojciec wierzy w syna
Następny artykuł McLaren szykuje zmiany

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska