Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Mercedes w swojej lidze, a Verstappen w bandzie

Kierowcy Srebrnych Strzał zdeklasowali rywali w kwalifikacjach do Grand Prix Australii, zaklepując pierwszy rząd z przewagą prawie ośmiu dziesiątych sekundy.

George Russell, Mercedes

George Russell, Mercedes

Autor zdjęcia: Martin Keep / AFP via Getty Images

Łatwo nie było - tak po dzisiejszej czasówce w Melbourne będą mogli powiedzieć wszyscy zawodnicy, poza zdobywcą pole position, Georgem Russellem oraz drugim Andreą Kimim Antonellim.

Prowadzenie nowych bolidów oraz zarządzanie odzyskiwaniem i wykorzystaniem energii elektrycznej sprawiło ogromne wyzwanie wszystkim tym, którym w ogóle udało się wyjechać na tor. Zarówno w trzecim treningu, jak i w kwalifikacjach, nie pojawili się Lance Stroll a także Carlos Sainz.

Antonelli w prawdzie doszczętnie rozbił swój bolid w FP3, jednak mechanicy zdołali go przywrócić do pełni sprawności, za co Włoch dziękował im przez radio, mówiąc, że są najlepsi.

Max Verstappen swój udział zakończył już w pierwszym zakręcie na pierwszym okrążeniu pomiarowym. 4-krotny mistrz świata w przedziwny sposób stracił przyczepność tylnej osi i z pełną prędkością wypadł z toru, uderzając o bandy, uprzednio podskakując na pułapce żwirowej.

Max Verstappen, Red Bull Racing

Max Verstappen, Red Bull Racing

Autor zdjęcia: Alastair Staley / LAT Images via Getty Images

Holender nie był ani pierwszym, ani ostatnim, który nie opanował bolidu, wypadając poza tor, jednak rozbił go jako jedyny, powodując czerwone flagi. W przypadku pozostałych kierowców kończyło się to niegroźnym, szerokim wyjazdem, przestrzeleniem punktu hamowania lub efektowym driftem.

Tym samym w Q1 odpadła tylko trójka kierowców, która zanotowała czyste okrążenie pomiarowe: Fernando Alonso oraz duet zawodników debiutującego Cadillaca - Sergio Perez i Valtteri Bottas. Ich strata wyniosła kolejno 2,462 sekundy, 3,098 s. i 3,737 s. W pierwszej części czasówki wszyscy postawili na miękkie opony oprócz Ferrari. Na twardszej mieszance Hamilton był trzeci, a Leclerc siódmy.

W Q2 nie było już marginesu błędu na próby i zagrania strategiczne. Pierwsze okrążenia na oponach z czerwonym paskiem zapowiadały się optymistycznie dla stajni z Maranello, jednak tylko kwestią czasu była odpowiedź z garażu Mercedesa.

Sześć ostatnich miejsc niepremiowanych awansem zajęli: Franco ColapintoAlexander AlbonPierre GaslyEsteban OconOliver Bearman i Nico Hulkenberg. Tuż po zakończeniu sesji w pit lane zatrzymał się Gabriel Bortoleto. Awaria Audi Brazylijczyka uniemożliwiła mu kontynuacje kwalifikacji po zakończeniu walki na żyletki na 10. miejscu.

Podczas Q3 ponownie pojawiły się czerwone flagi. „Najlepsi” mechanicy Antonellego zapomnieli przed wypuszczeniem kierowcy wyciągnąć elementów chłodzących, które wypadły dopiero na torze. Po jednym z nich przejechał Lando Norris, rozbijając go na tysiące mikro odłamków.

George Russell będąc najszybszym po raz trzeci skompletował hattricka, a walkę z nim nawiązał tylko jego zespołowy kolega. Zdecydowanie za nimi uplasował się Isack Hadjar. Na kolejnych lokatach McLaren rozdzielił duet kierowców Ferrari, a ostatnie dwie pozycje przypadły reprezentantom Racing Bulls.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Leclerc obawia się Mercedesa
Następny artykuł Czysty jedzie szybciej

Najciekawsze komentarze