Mercedes wygląda słabiej
Kierowca AlphaTauri - Pierre Gasly zgodził się z niektórymi opiniami po testach F1, że Mercedes wygląda słabiej w porównaniu do ostatnich lat.

Podczas drugiej tury testów przedsezonowych Formuły 1, która odbyła się w dniach 10-12 marca w Bahrajnie, Pierre Gasly miał okazję „pościgać się” z Lewisem Hamiltonem z Mercedesa. Obaj, przez kilka okrążeń stoczyli ze sobą krótką rywalizację na torze w Sakhir.
Francuz poznał, na ile zmieniło się zachowanie samochodu podczas bliskiego podążania za rywalem. Zauważył również, że Srebrne Strzały mają pewne trudności, które mogą uniemożliwić im dominację, jaka miała miejsce w poprzednich sezonach.
- Naprawdę ciekawie obserwowało się ten mini wyścig. Byłem zaskoczony, że podołałem rywalizacji z Hamiltonem przez kilka okrążeń - powiedział Gasly. - Zgodzę się, że bliskie podążanie za samochodem rywala stało się znacznie łatwiejsze niż w zeszłym roku, co mnie cieszy.
- Oczywiście przed nami jeszcze dużo pracy w aspekcie prędkości i równowagi bolidu. Jednak zauważyłem, że Lewis też nie miał łatwo. Mają jeszcze sporo do zrobienia, aby wziąć udział w walce o czołowe lokaty. Mam wrażenie, że Mercedes nie jest w tak dobrej kondycji jak kiedyś.
- Pamiętajmy jednak, że to były dopiero testy, podczas których każdy stara się jak najlepiej zrozumieć swój samochód - podkreślił.
Odnosząc się do swojej ekipy, dodał: - Fajnie, że wróciliśmy do Bahrajnu, przy dobrej pogodzie, jaka panuje tutaj. Testy poszły gładko dla AlphaTauri, zrealizowaliśmy cały program, który tu zaplanowaliśmy. Udało nam się uzyskać odpowiedzi na wiele znaków zapytania. Teraz przejrzymy wszystkie zebrane dane, abyśmy jak najlepiej przygotowali samochód na kolejny tydzień. Dysponujemy nowym bolidem i jeszcze wiele musimy się o nim nauczyć, ale tak wygląda część gry, gdy w F1 zachodzi duża zmiana przepisów. Mamy pewne wyobrażenie, gdzie możemy plasować się środku stawki, ale tak naprawdę poznamy to miejsce w następny weekend.


Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.