Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Mercedes zerka na innych

W Mercedesie przyznali, że szykując się do sezonu 2024 przyglądają się każdej koncepcji zastosowanej przez rywali z Formuły 1.

Lewis Hamilton, Mercedes F1 W14

Mercedes drugi sezon z rzędu daleki jest od walki o najważniejsze trofea. Laury wśród kierowców i konstruktorów bez wątpienia ponownie zgarnie w tym roku Red Bull.

W14, choć spisuje się lepiej niż poprzednik, nie może na długim dystansie nawiązać walki z dominującym RB19 rodem z Milton Keynes. Pomimo zdobycia pole position, Lewis Hamilton ukończył Grand Prix Węgier prawie 40 s za Maxem Verstappenem. Toto Wolff przyznał, że reszta stawki wyglądała jakby jechała samochodami z F2.

Czytaj również:

W Brackley szykują się do zmiany koncepcji z myślą o przyszłorocznym W15, a Wolff przyznał, że inspiracją mogą być pomysły rywali ze stawki.

- Myślę, że potrzebujemy wielu zmian na 2024 rok i kierunek, w jakim rozwija się nasz zespół, jest interesujący - powiedział Wolff. - Dostrzegamy możliwości i nie zamierzamy się wahać. Poruszymy każdy kamień, analizując wszystkie koncepcje widoczne na innych samochodach.

- Wszystko sprawdzamy niezależnie od tego czy może to być przydatne, czy nie. Nie rozpraszamy się jednak nadmiernie i dobrze na tym wyjdziemy.

Chociaż w przypadku samochodu Mercedesa przez długi czas mówiono głównie o sekcjach bocznych, inżynierowie koncentrują się na odpowiednim oknie pracy, ustawieniach i wysokości zawieszenia. W13 cierpiał znacząco z powodu zjawiska podskakiwania związanego z efektem przypowierzchniowym i trzeba było go podnieść. Natomiast w W14 zastosowano jednak zbyt ostrożne podejście do tego obszaru, co skutkowało deficytem docisku. W Monako Mercedes pokazał samochód o nowej sylwetce, jednak zapewniano, że to nie koncepcja wyszczuplonych sekcji bocznych jest winna braku odpowiednich osiągów.

Komentując wyniki wyścigu na Hungaroringu, Wolff dodał:

- Kiedy masz samochód, który jest ponad 38 s z przodu i zapewne przez sporą część wyścigu po prostu jechał spokojnie, rzeczywistość jest dość gorzka. Trzeba jednak patrzeć całościowo. Jeśli robisz wszystko zgodnie z przepisami, wychodzi na to, że po prostu lepiej wykonałeś pracę. Musimy o tym pamiętać.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Alonso nie dostal oferty
Następny artykuł Zysk nie tak duży, jak mówią

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska