Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Mercedesowi brakuje mocy?

Mercedes nie jest przekonany czy ich jednostka napędowa Formuły 1 tak bardzo odstępuje osiągami od silników, którymi dysponują Ferrari i Red Bull Racing.

George Russell, Mercedes W13

Autor zdjęcia: Erik Junius

W otwierającym nowy sezon Grand Prix Bahrajnu kierowcy zespołu Mercedesa nie byli w stanie nawiązać do tempa, jakie prezentowali zawodnicy Ferrari i Red Bull Racing. Do tego silnikowi klienci koncernu ze Stuttgartu zajęli sześć ostatnich miejsc na mecie wyścigu w Sakhir.

Ponieważ Mercedes wyraźnie przegrywał w szybkich zakrętach i pozostawał w tyle w kontekście prędkości maksymalnej, automatycznie doszło do spekulacji o słabszej mocy ich jednostki napędowej, zwłaszcza na tle wyraźnych postępów Ferrari.

Szef zespołu Mercedesa Toto Wolff zasugerował jednak, że słabsze osiągi wcale nie muszą wynikać z gorszych parametrów ich napędu.

- Musimy zrozumieć jaki opór aerodynamiczny generuje samochód, zanim wyciągniemy ostateczne wnioski - przekazał Austriak. - Dopiero potem porozmawiamy o mocy silnika.

- Nie wydaje mi się, żeby teraz była duża różnica między poszczególnymi jednostkami, chociaż Ferrari z pewnością zrobiło spory krok naprzód - kontynuował.

- W zeszłym roku nie byli wystarczająco konkurencyjni w tym obszarze, ale biorąc pod uwagę co działo się w pierwszej rundzie w Bahrajnie, teraz generalnie są lepsi od wszystkich - podkreślił.

Czytaj również:

Mówiąc o tym, co spowalniało w miniony weekend bolid Mercedesa, Wolff wskazał, że może to być bardzo duże tylne skrzydło W13, które generuje spory opór. Wiadomo, że w Sakhir ekipa z Brackley zastosowała konfigurację wysokiej siły docisku. W nadchodzącym Grand Prix Arabii Saudyjskiej, które odbędzie się na szybszym torze, wprowadzą już inne rozwiązania.

- Zmniejszenie poziomu oporu jest zawsze bardzo proste. Wystarczy wziąć piłę łańcuchową i pociąć tylne skrzydło na kawałki. Myślę, że to właśnie zrobimy w Dżuddzie - zażartował Wolff.

W każdym razie zbliżona konfiguracja do bolidów Ferrari i Red Bulla, w kontekście oporu powietrza, powinna pozwolić na lepszy wgląd w moc silnika.

Grand Prix Arabii Saudyjskiej odbędzie się w dniach 25-27 marca.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Hamilton nie oczekiwał przeprosin
Następny artykuł Czas na radość w Haasie

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska