Modyfikacje w Monako

Ross Brawn przyznał, że Formuła 1 przyjrzy się możliwościom ewentualnych modyfikacji układu toru na ulicach Monte Carlo.

Modyfikacje w Monako

Pierwszy wyścig w Księstwie odbył się w 1929 roku. Tor wykorzystuje istniejący w Monte Carlo system dróg i od czasu inauguracyjnej rywalizacji przeszedł jedynie kilka modyfikacji, związanych przede wszystkim ze zmianami układu ulic.

Choć sceneria i cała otoczka związana z Monte Carlo czynią weekend w księstwie jednym z najbardziej ekscytujących w kalendarzu, sam wyścig często zamienia się w nudną procesję. Podobnie było podczas ostatniej edycji. Manewry wyprzedzania - i tak już trudne w obecnych samochodach - w Księstwie są niemal niemożliwe.

Lewis Hamilton, sfrustrowany siódmym miejscem na mecie, stwierdził, że nawet zwycięzca Max Verstappen spędził nudne popołudnie. Na podobne opinie odpowiedział Ross Brawn, dyrektor wykonawczy Formuły 1, nie wykluczając zmian w układzie toru.

- To Monako i przyglądaliśmy się temu pobieżnie, ale nie wpadliśmy na nic oczywistego - przyznał Brawn. - Będziemy jednak próbować dalej. To wspaniałe wydarzenie ze świetną historią i atmosferą. Każdy chce tu wygrać, ale znamy również ograniczenia toru.

Brawn nie jest zwolennikiem sztucznych urozmaiceń, jak wymuszone pit stopy czy strefy wyprzedzania.

- Nie wydaje mi się, abyśmy powinni tego próbować. Trzeba unikać tego rodzaju podstępów. Jednak na pewno przyjrzymy się układowi. To nie pierwszy raz, gdy ktoś chce zmian, ale jak dotąd nikt nic specjalnego nie wymyślił.

- Mamy teraz narzędzia, na przykład do symulacji, i nasi pracownicy z pewnością przyjrzą się każdej możliwości - zapowiedział Ross Brawn.

 

 

akcje
komentarze
Alonso: Drugie miejsce prowadziło do grobowej atmosfery
Poprzedni artykuł

Alonso: Drugie miejsce prowadziło do grobowej atmosfery

Następny artykuł

Ferrari postąpiło słusznie

Ferrari postąpiło słusznie
Załaduj komentarze