Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska
Formuła 1 GP Azerbejdżanu

Najlepsi mogą tylko stracić

Fernando Alonso uważa, że podczas zmodyfikowanego właśnie weekendu Formuły 1 ze sprintem czołowe zespoły mają więcej do stracenia niż zyskania.

Fernando Alonso, Aston Martin F1 Team

Formuła 1 wraca do ścigania po czterotygodniowej przerwie. Przed kierowcami i zespołami pracowity weekend w Azerbejdżanie. Na ulicznym torze w Baku debiutuje zmodyfikowany format ze sprintem.

Krótka rywalizacja otrzymała własne kwalifikacje, a wyniki sprintu nie decydują o ustawieniu na starcie niedzielnego grand prix. Taki format ma sprawić, że kierowcy będą podejmowali większe ryzyko, nie obawiając się, że ewentualnie niepowodzenie w sobotę popsuje im również niedzielny wyścig.

Alonso uważa jednak, że intensywna sobota wciąż może przysporzyć potencjalnych problemów. Dzięki dobrej formie samochodu Astona Martina, Alonso jest w ścisłej czołówce tegorocznej stawki. Hiszpan wskazuje, że najlepsi wciąż mają więcej do stracenia niż zyskania w sprincie, nawet pomimo zmiany formatu.

- Błąd bardzo łatwo jest popełnić - stwierdził Alonso. - Pod koniec Q3 wszyscy będziemy już „rozgrzani”, a nasze okrążenia dopracowane. Jednak jeśli w Q1 zahamujesz zbyt późno czy zrobisz coś w tym stylu, rozbijesz się. Dotyczy to zwłaszcza Baku, gdzie nie ma miejsca na błędy. Może się zdarzyć, że twoja sytuacja będzie bardzo zła.

- Uważam więc, że taki weekend bardziej niesie ze sobą ryzyko błędu niż jakieś możliwości. Musimy uniknąć problemów.

- Jeśli posiadasz konkurencyjny samochód, podczas zmienionego formatu weekendu, w deszczowym wyścigu czy deszczowych kwalifikacjach możesz tylko stracić. I to jest różnica jeśli chodzi o porównanie z minionymi latami.

Chociaż Alonso mówił niedawno, że trzy podia na początku sezonu sprawiają, że Aston Martin niemal o rok wyprzedził swój harmonogram i plany związane z rozwojem, w Silverstone chcieliby wygrać. Dwukrotny mistrz świata podkreślił jednak, że szanse na triumf mogą dać tylko poważne błędy ze strony dominującego obecnie Red Bulla. I choć Aston Martin przywiózł do Baku zmienione tylne skrzydło o niskim oporze mające dać zysk na prostych, zespół nie powinien być rozczarowany pozycją za plecami ekipy z Milton Keynes.

- Nie widzę wielkich możliwości na skorzystanie z tego nowego formatu, o ile Red Bull nie popełni jakiegoś dużego błędu. To będzie weekend polegający na unikaniu błędów, a nie robieniu czegoś wyjątkowego. Musimy przyjąć ostrożne podejście.

- Przywieźliśmy tutaj tylne skrzydło o niskim docisku, starając się złapać trochę prędkości maksymalnej. Nie wiemy jednak, czy to wystarczy, czy nie, aby dotrzymać kroku najlepszym zespołom.

- Czeka nas interesująca część sezonu. Jesteśmy też świadomi, że jeśli w jakiś weekend przypadną nam pozycje szósta i siódma, trzeba to zaakceptować. Być może to nasze naturalne miejsce. Nie poddamy się jednak rzucając wyzwanie Red Bullowi, aby pewnego dnia wygrać wyścig.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Jedyny trening w Baku
Następny artykuł Walka z Hamiltonem to przyjemność

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska