Najlepszy weekend Sainza

Carlos Sainz, trzeci w Grand Prix Rosji, przyznał, że ma za sobą najlepszy jak do tej pory weekend w barwach Ferrari.

Najlepszy weekend Sainza

Sainz ruszał z drugiej pozycji. Jeszcze w trakcie otwierającego okrążenia uporał się z Lando Norrisem i objął prowadzenie w wyścigu. Stracił je podczas czternastego kółka, gdy opony w jego SF21 zaczęły się poddawać.

W końcówce rywalizacji w Soczi wydawało się, że Sainz nie zmieści się na podium. Wszystko zmienił jednak deszcz, który nadciągnął nad tor. Hiszpan podjął wraz z zespołem właściwą decyzję odnośnie zjazdu po „intermediaty” i wszedł do trójki.

Zadowolony z siebie, 27-latek, który teraz wyprzedza w tabeli sezonu zespołowego partnera, Charlesa Leclerca, cieszył się ze swojego najlepszego jak dotąd weekendu w barwach Ferrari.

- Sądzę, że złożyłem bardzo solidny weekend, od treningów, poprzez Q3, aż po dobry start i odpowiednie zarządzanie tempem w trudnych warunkach - przekazał Sainz. - Nie będę kłamał. Jestem dumny z tego weekendu. Uważam, że zespół również spisał się dobrze przy każdym wezwaniu do alei.

- Wczoraj wyjechaliśmy na miękkich oponach we właściwym czasie, a dziś w porę wzięliśmy „przejściówki”. Generalnie, myślę, że to mój najsolidniejszy weekend w Ferrari.

Jeszcze w pierwszej połowie wyścigu, gdy Sainz znajdował się w czołówce, usłyszał przez radio, że celem jest finisz w piątce. Odpowiedź kierowcy pełna była rozczarowania.

- Gdy prowadziłeś w wyścigu, masz nadzieję minimum na podium - mówił dziennikarzom. - Nie wiedziałem wtedy, jaka jest dokładnie sytuacja. Zdawałem sobie jednak sprawę, że mam za sobą postój i nikt mnie nie podetnie. Tempo było przyzwoite.

- Być może nasze symulacje pokazywały piąte miejsce, ponieważ reszta założyłaby pod koniec pośrednią mieszankę i bylibyśmy dla nich łatwym celem.

Mimo że Sainz po raz trzeci stanął w tym sezonie na podium, nie ukrywał, że wynik nie smakuje tak dobrze, gdy wcześniej było się na czele stawki.

- Musimy pracować, by następnym razem gdy będę prowadził, wszystko zrobić odpowiednio i wygrać. Konieczne jest by ziarnienie tak nam nie dokuczało. Byliśmy również bezbronni na prostych.

- Trzeba się upewnić, że rozwijamy się jako zespół, aby następnym razem wygrana była możliwa - podsumował Carlos Sainz.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Ricciardo nie miał wątpliwości

Poprzedni artykuł

Ricciardo nie miał wątpliwości

Następny artykuł

Rozczarowany Gasly

Rozczarowany Gasly
Załaduj komentarze