Najszybszy nie wiedział o awarii DRS-u

Max Verstappen przyznał, że nie wiedział o awarii systemu DRS podczas ostatniego okrążenia kwalifikacji do Grand Prix Holandii.

Najszybszy nie wiedział o awarii DRS-u

Faworyt miejscowej publiczności komfortowo przewodził tabeli czasów po pierwszych wyjazdach w trzecim segmencie czasówki. W drugich również był najszybszy, ale obronił pole position - dziesiąte w karierze - jedynie o 0,038 s. Okazało się, że Verstappen kończył finałowe okrążenie bez aktywowanego DRS-u.

Verstappen wykorzystał DRS w pierwszej strefie - między zakrętami 10 i 11 - ale skrzydło pozostało zamknięte na wyjeździe z pochylonej czternastki i na prostej startu/mety. Kierowca Red Bull Racing na początku nie zdawał sobie sprawy z awarii i przyczyn niewielkiej przewagi nad głównym rywalem upatrywał w błędzie przy zmianie biegów.

Pytany przez Motorsport.com czy DRS pozostał zamknięty specjalnie czy było to wynikiem awarii, Verstappen odparł:

- A był [zamknięty]? Nie wiem - przyznał Holender. - Na wyjściu z trzeciego zakrętu było wyboiście i miałem problem ze zmianą biegów. Miałem około 0,2 s przewagi i do siódemki straciłem 0,150 s. Gdy jedziesz na zbyt wysokim biegu, zużywasz też więcej energii. To również się przyczyniło. Muszę to sprawdzić.

W Red Bullu oszacowano, że łączna strata z powodu niewłaściwego biegu i awarii DRS wyniosła nawet 0,250 s.

- Zauważyliśmy braki w prędkości na prostej i wygląda na to, że DRS nie otworzył się poprawnie - powiedział Christian Horner, szef RBR. - Oddał przez to prawdopodobnie dziesiątą część sekundy lub 0,150 s. Spisał się jednak niesamowicie, będąc po presją. Bardzo się cieszę.

Obok Maxa Verstappena swój samochód postawi jutro Lewis Hamilton. Obu kierowców dzielą w tabeli sezonu jedynie trzy oczka.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Miły, ale niełatwy powrót Kubicy

Poprzedni artykuł

Miły, ale niełatwy powrót Kubicy

Następny artykuł

Kubica: Bez ELMS byłoby łatwiej

Kubica: Bez ELMS byłoby łatwiej
Załaduj komentarze