Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Największa zmiana w Ferrari

Szef działu aerodynamiki w zespole Ferrari - Enrico Cardile wskazał, że przednie zawieszenie nowego SF-23 stanowi jedną z największych zmian w stosunku do ich poprzedniego samochodu.

Podczas gdy zmieniony projekt przedniego skrzydła nowego bolidu włoskiej stajni nieuchronnie przyciągnął dużą uwagę, Cardille wskazał, że zawieszenie auta zostało zmienione zarówno dla korzyści aerodynamicznych, jak i w celu zapewnienia większego zakresu regulacji ustawień w weekendy wyścigowe.

SF-23 został odsłonięty we wtorek w Fiorano i od razu zaliczył krótki shakedown na tamtejszym obiekcie testowym.

- Nowy samochód jest ewolucją tego, którym ścigaliśmy się w zeszłym roku, mimo że został całkowicie przeprojektowany - powiedział Cardile. - W kwestii aerodynamiki nasz cel był dwojaki. Chcieliśmy zwiększyć siłę docisku i nadrobić to co zostało utracone po nastaniu nowej ery technicznej oraz osiągnąć odpowiednią charakterystykę balansu, jaką sobie założyliśmy.

- Zawieszenie również zostało całkowicie przeprojektowane, z jednej strony, aby pomóc aerodynamikom uzyskać osiągi, których szukali, a z drugiej, by zwiększyć zakres ustawień możliwych do zastosowania w bolidzie na torze - kontynuował.

Poproszony o rozwinięcie różnic w porównaniu do zeszłorocznego samochodu dodał: - Najbardziej oczywiste zmiany w aucie są zdecydowanie w obszarze przedniego zawieszenia, gdzie zdecydowaliśmy się na konfigurację z niskim drążkiem zamiast wysokiego. Rzecz jasna było to spowodowane wymaganiami aerodynamiki. Do tego przednie skrzydło jest także inne, podobnie jak konstrukcja nosa. Główny element już nie jest przymocowany do jego czubka, a zamiast tego unosi się w powietrzu. Jeśli chodzi o nadwozie jest bardziej kontynuacją tego co zastosowaliśmy w zeszłym roku, chociaż jest bardziej ekstremalne.

Podobnie jak wszystkie zespoły, Ferrari musiało wziąć pod uwagę piętnastomilimetrową zmianę wysokości podłogi, narzuconą przez FIA.

- Zmiany wprowadzone przez FIA w celu zmniejszenia porpoisingu na torze doprowadziły do utraty wydajności aerodynamicznej - przekazał. - Właściwie to dość znaczna strata. W każdym razie pod względem rozwoju nasza praca nie różniła się zbytnio od tej z poprzednich lat. Musieliśmy po prostu dostosować geometrię samochodu do nowych przepływów narzuconych przez regulaminy.

Czytaj również:

Galeria zdjęć: Ferrari SF-23 z bliska

Ferrari SF-23
Ferrari SF-23
Ferrari SF-23
Ferrari SF-23
Ferrari SF-23
Ferrari SF-23
Ferrari SF-23
Ferrari SF-23
Ferrari SF-23
Ferrari SF-23
Ferrari SF-23
Ferrari SF-23
Ferrari SF-23
Ferrari SF-23
Ferrari SF-23
Ferrari SF-23
Ferrari SF-23
Ferrari SF-23
Ferrari SF-23
Ferrari SF-23
Ferrari SF-23
Ferrari SF-23
Ferrari SF-23
Ferrari SF-23
Ferrari SF-23
Ferrari SF-23
Ferrari SF-23
Ferrari SF-23
28

Dokonał ciekawego spostrzeżenia na temat wpływu limitu budżetowego, zauważając, że znacznie więcej elementów zostało przeniesionych z ubiegłorocznej specyfikacji niż bywało to w przeszłości, kiedy zespoły nie borykały się z takimi ograniczeniami.

Nie miało to miejsca między sezonami 2021 i 2022, gdy zaszła ogromna zmiana w przepisach technicznych, a zespoły były zmuszone do przeprojektowania wielu części.

- Limit budżetowy miał niewątpliwy wpływ na osiągi - zauważył. - Dlatego, gdy przyszło do projektowania tegorocznego samochodu, musieliśmy wziąć to pod uwagę.

- Sposób, w jaki to zrobiliśmy, polegał na tym, aby zdecydować, które obszary miały niewielką wartość w kontekście wydajności samochodu, a następnie spróbować utrzymać podobne rozwiązania do tych z poprzedniej kampanii. W kategoriach liczbowych oznacza to, że ilość części przeniesionych do nowego bolidu jest dwukrotnie większa niż w przypadku projektu powstałego w oparciu o wcześniejsze zasady, bez obecności limitu budżetowego - zakończył.

Kierowca włoskiej stajni Charles Leclerc zauważył, że samochód zachowywał się inaczej w symulatorze, podpowiadając iż to wpływ zmian w przednim zawieszeniu i aerodynamice.

- Odczucia są dobre - mówił Monakijczyk. - Zawsze musimy jednak poczekać z taką opinią do czasu wyjazdu bolidu na tor, zanim skorelujemy wszystkie szczegóły. W każdym razie w symulatorze mieliśmy pozytywne wrażenia. Są pewne różnice i należy trochę dostosować styl jazdy.

- Wydaje się, że w kontekście zeszłorocznych słabości zrobiono krok naprzód, co było celem. Poczekajmy na kilka pierwszych prawdziwych okrążeń, zanim dokładnie się wypowiemy - dodał.

Czytaj również:

Video: Prezentacja Ferrari SF-23

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł AlphaTauri AT04 po raz pierwszy
Następny artykuł Wiara w nowy samochód F1 Mercedesa

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska