Narastające zmęczenie sezonem

Mattia Binotto przyznał, że niektóre błędy popełniane przez ekipę Ferrari mogą wynikać z coraz większego zmęczenia intensywnym sezonem w Formule 1.

Narastające zmęczenie sezonem

Ferrari opuszcza Soczi z mieszanymi uczuciami. Carlos Sainz - z pomocą deszczu - stanął na podium. Z kolei Charles Leclerc przeciwnie - na mokrym torze stracił wszystko to, co wypracował w trakcie wyścigu i dojechał dopiero piętnasty. Pocieszeniem może być fakt, że ulepszona jednostka napędowa - zamontowana podczas weekendu w Rosji jedynie w samochodzie Monakijczyka - sprawowała się bardzo dobrze.

Czytaj również:

- Szkoda Charlesa - przyznał Binotto na antenie Sky Italia. - W zasadzie cały czas nadążał za Maxem Verstappenem, co świadczy o tym, jak dobre było jego tempo. W końcówce i ogromnym chaosie, moment zmiany opon nie był idealny.

- Przykro mi z jego powodu, ponieważ ostateczny rezultat mógł być dużo lepszy.

Pit stopy w wykonaniu Scuderii dalekie były w Soczi od idealnych. Straty podczas postojów ponieśli zarówno Sainz, jak i Leclerc. Binotto, choć nie chce nikogo usprawiedliwiać, uważa, że intensywność sezonu F1 zaczyna dawać się we znaki. W trakcie sześciu miesięcy rozegrano już piętnaście wyścigów. Przed zespołami jeszcze siedem weekendów.

- Wyciągniemy z tego wnioski, ponieważ chcemy się doskonalić w każdym obszarze. Niezbyt udane pit stopy również kosztowały nas pozycje, zwłaszcza w przypadku Charlesa. Musimy się temu przyjrzeć i zrozumieć.

- To bardzo napięty i intensywny sezon, niemal bez odpoczynku. Mamy wyścigi tydzień po tygodniu i dlatego nie można pomijać fizycznego zmęczenia. Nie chcę jednak szukać wymówki - podkreślił Mattia Binotto.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Norris wróci silniejszy
Poprzedni artykuł

Norris wróci silniejszy

Następny artykuł

Spodziewana kara dla Hamiltona

Spodziewana kara dla Hamiltona
Załaduj komentarze