Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
Start action

Start action

Autor zdjęcia: Jayce Illman / Getty Images

Alberto Longo uważa, że Formuła 1 popełnia błąd odchodząc od swoich tradycji i coraz bardziej idąc w stronę elektryfikacji, podczas gdy istnieją już mistrzostwa świata bolidów elektrycznych.

Obecne regulacje zakładają równy podział mocy pomiędzy silnik elektryczny i spalinowy. Jest to pierwsza tak radykalna zmiana w 76-letniej historii serii. Odejście od silników konwencjonalnych nasuwa pytania o przyszłość serii i dalszy kierunek zmian.

Już po pierwszych okrążeniach na testach w Barcelonie kierowcy porównywali nowe bolidy do Formuły E. Max Verstappen nazwał obecną generację samochodów „Formułą E na sterydach”. Longo zapytany przez Motorsport.com, czy uważa takie określenie za obraźliwe, odpowiedział:

- W języku hiszpańskim jest bardzo stare powiedzenie, które brzmi: „niech mówią”. Dobrze jest robić szum, zawsze. Jeśli ludzie mają cię na ustach, to znaczy, że jesteś ważny i zdecydowanie właśnie tak to odbieramy.

- Jedyne, co mogę powiedzieć, i mówię to zawsze, to że jestem wielkim fanem Formuły 1 - kontynuował. - Stanowczo uważam, że zdecydowali się na takie przepisy, które prawdopodobnie trochę szkodzą ich widowisku i ich show.

- Myślę, że zbliżają się do nas coraz bardziej. Nie mamy wyłączności [na bolidy elektryczne], ale mamy już w tym obszarze wiedzę i rozeznanie.

Zapytany o ten kontrast względem Formuły E, Longo odpowiedział:

- Tak, możemy używać Attack Mode przez osiem albo sześć minut i samochód nie zwalnia. Myślę, że oni muszą wrócić do tego, czym są. Oni mają hałas, mają pełną moc, przełamują kolejne granice technologii, na tym polega Formuła 1.

- My jesteśmy zupełnie inną propozycją. Tak byliśmy przedstawiani od pierwszego dnia. To nie jest jedno albo drugie, tylko oba te światy. Problem polega jednak na tym, że oni próbują stać się bardziej Formułą E.

- Moim zdaniem, jako fana, uważam, że popełniają błąd. Naprawdę sądzę, że powinni trzymać się tego, kim są, swoich zasad.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Red Bull nie martwi się o Verstappena
Następny artykuł Dominacja Mercedesa znów niezagrożona

Najciekawsze komentarze