Nie jest źle
Po pierwszym dniu testów w Barcelonie, Red Bull podzielił się swoimi spostrzeżeniami związanymi z nową jednostką napędową.
Isack Hadjar, Red Bull
Autor zdjęcia: Formula 1
Oba zespoły Red Bulla zakończyły wczoraj pierwszy dzień testów Formuły 1 w Barcelonie. Bolidami wyposażonymi w całkiem nowe jednostki napędowe Liam Lawson przejechał 88 okrążeń, a Isack Hadjar około 107.
Pierwszy poważny sprawdzian dla Red Bull Ford Powertrains – po wcześniejszym dniu filmowym dla Racing Bulls na torze Imola – przebiegł zgodnie z planem. Lawson doprowadził co prawda do pojawienia się czerwonej flagi, ale i tak przejechał 88 okrążeń swoimi nowym samochodem.
Mieliśmy kilka drobnych problemów, których można było się spodziewać - Liam Lawson
Max Verstappen w poniedziałek nie siedział ani razu za kierownicą, ale jego nowy zespołowy kolega, Hadjar, okrążył tor Circuit de Barcelona-Catalunya 107 razy. Z czasem 1:18,159 s, francuski debiutant był również najszybszym kierowcą dnia, choć czasy okrążeń mają niewielkie znaczenie na tym etapie testów przedsezonowych.
- To był produktywny dzień. Ku naszemu zaskoczeniu udało nam się przejechać o wiele więcej okrążeń, niż się spodziewaliśmy. Mieliśmy drobne problemy, ale biorąc pod uwagę, że to był nasz pierwszy dzień z naszym nowym silnikiem, wszystko poszło dość gładko – podsumował kierowca Red Bulla po swoim pierwszym dniu spędzonym w RB22.
Dyrektor Ford Performance, Mark Rushbrook, powiedział wcześniej Motorsport.com, że ostatnia faza rozwoju jednostki napędowej koncentrowała się głównie na właściwościach jezdnych. Hadjar po swoich pierwszych przejazdach wypowiadał się w tym temacie umiarkowanie optymistycznie.
- Szczerze mówiąc, jak na pierwszy dzień, było całkiem nieźle. Moje odczucia nie wydają się zbyt odległe od tego, do czego jestem przyzwyczajony po moim pierwszym sezonie. Wszystkie zmiany biegów na wyższe i niższe były w porządku. Oczywiście, wciąż jest kilka rzeczy do poprawienia, ale jest dobrze – dodał.
Jeśli chodzi o niezawodność, to pod tym względem oba zespoły Red Bulla są zadowolone. Dotyczy to również ekipy Racing Bulls, mimo że Lawson spowodował trzecią czerwoną flagę tego dnia.
- Przejechaliśmy dziś sporo okrążeń i oczywiście wiele się nauczyliśmy. Mieliśmy kilka drobnych problemów po drodze, których można było się spodziewać pierwszego dnia, ale myślę, że jesteśmy w niezłej sytuacji – powiedział Lawson.
- Jeśli chodzi o jednostkę napędową, jak dotąd jest bardzo dobrze, ale znowu, trudno powiedzieć, gdzie jesteśmy w porównaniu z innymi.
Liam Lawson, Racing Bulls
Autor zdjęcia: Formula 1
Większość zespołów zasygnalizowała, że podczas tygodnia testowego skupia się wyłącznie na niezawodności, a osiągi będą priorytetem podczas dwóch pozostałych testów w Bahrajnie. Silniki zostaną ostatecznie zestrojone przed inauguracyjnym wyścigiem w Melbourne.
Mattia Spini, główny inżynier wyścigowy Racing Bulls, również jest zadowolony z pierwszych rezultatów.
- Jednostka napędowa działa dobrze. Nie jest idealna, ale nie spodziewaliśmy się, że taka będzie. Z pewnością musimy popracować nad kilkoma aspektami, ale wygląda to naprawdę dobrze. W Red Bull Powertrains, a także u nas, inżynierowie są bardzo otwarci i szczerzy. Relacje między obiema grupami są naprawdę dobre. Właściwie jesteśmy prawie tym samym zespołem i myślę, że nasza współpraca będzie zmierzać w dobrym kierunku. Dostroimy jednostkę napędową przed pierwszym wyścigiem.
Odnosząc się do zatrzymania Lawsona, które spowodowało pojawienie się czerwonej flagi, wyjaśnił, że kierowca zatrzymał się podczas startu treningowego, aby sprawdzić ustawienia bezpieczeństwa w samochodzie.
- To nie było nic szczególnego. Po prostu dostrajaliśmy ustawienia związane z bezpieczeństwem i po południu wszystko było w porządku.
Oba zespoły nie ukrywają, że głównym celem na nadchodzące dni jest zmaksymalizowanie przebiegu.
- Chcemy mieć pewność, że samochód jest niezawodny. Ocena osiągów nie będzie głównym celem tego testu. Na osiągach skupimy się Bahrajnie. Chcemy zebrać jak najwięcej odczuć, nad którymi będziemy mogli zacząć pracować i pewności siebie w nowym samochodzie – podsumował Spini.
W Barcelonie każdy zespół może wykorzystać maksymalnie trzy z pięciu dni testowych. Red Bull i Racing Bulls testował już w poniedziałek, więc każdy z nich ma jeszcze dwa dni na zbieranie danych.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze