Nie poświęcili wyniku Pereza

Przedstawiciele Red Bull Racing przyznali, że poświęcenie podium Sergio Pereza w zamian za odebranie najszybszego okrążenia Lewisowi Hamiltonowi byłoby zbyt „brutalne”.

Nie poświęcili wyniku Pereza

Tegoroczna rywalizacja o mistrzowskie laury jest wyjątkowo zacięta. Liderzy obu klasyfikacji - indywidualnej i konstruktorów - zmieniali się już kilkukrotnie i niewykluczone, że o losie tytułów zadecydują pojedyncze punkty.

Szalę zwycięstwa mogą przechylić oczka za najszybsze okrążenia, więc zespoły stosują różne zagrywki, by odnieść jak największą korzyść. Nawet jeśli ich lider nie jest w stanie zdobyć tego punktu, czynione są starania, żeby nie dostał go najgroźniejszy rywal. W trakcie rywalizacji na Silverstone, RBR wezwał jadącego na dziesiątej pozycji Sergio Pereza po świeży komplet opon. Meksykanin po chwili wykręcił najlepszy czas w wyścigu i choć punktu nie dostał (finiszował poza dziesiątką), odebrał go Lewisowi Hamiltonowi.

Z podobnego zabiegu Red Bull zrezygnował podczas Grand Prix Stanów Zjednoczonych. Perez jechał na trzeciej pozycji, jednak wizyta w alei serwisowej zepchnęłaby go z podium. Szefostwo ekipy stwierdziło, że nie chce postępować tak „brutalnie”.

- Byłoby brutalne nakazać Checo zjazd i pozbawić go podium - powiedział Christian Horner, szef zespołu, pytany przez Motorsport.com czemu nie zdecydowano się na odebranie punktu Hamiltonowi.

- Charles Leclerc był zbyt blisko niego. Biorąc pod uwagę dobro całego zespołu, lepiej było, żeby Checo zdobył punkty [za podium]. I tak też postanowiliśmy.

Horner pochwalił również Pereza za wyścig w Austin. Meksykanin drugi raz z rzędu zmieścił się w trójce, mimo że w niedzielę nie czuł się najlepiej, a dodatkowo już na początku rywalizacji awarii uległ system podawania napoju.

- Po sposobie zarządzania wyścigiem można zauważyć jego rosnącą pewność siebie. To drugi raz z rzędu, kiedy staje na podium, a teraz przed nami jego domowa runda. Wraca do formy, co jest dla nas kluczowe w tym fragmencie sezonu - podsumował Christian Horner.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Sainz podał przyczynę niepowodzenia w Austin
Poprzedni artykuł

Sainz podał przyczynę niepowodzenia w Austin

Następny artykuł

Red Bull nie patrzy na statystyki

Red Bull nie patrzy na statystyki
Załaduj komentarze