Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Formuła 1 GP Austrii

Niebezpieczna jazda w deszczu

Kierowca McLarena w F1, Lando Norris, wskazał, że ludzie nie zdają sobie sprawy, jak zła jest widoczność podczas wyścigów rozgrywanych w deszczu. Swoją opinią podzielił się po tragicznym wypadku Dilano van 't Hoffa w Spa.

Sergio Perez, Red Bull Racing RB19, Max Verstappen, Red Bull Racing RB19, Lando Norris, McLaren MCL60, Nico Hulkenberg, Haas VF-23, Fernando Alonso, Aston Martin AMR23, the rest of the field at the start of the Sprint

18-letni kierowca, ścigający się dla holenderskiego zespołu MP Motorsport, zginął na skutek obrażeń poniesionych w wypadku na prostej Kemmel w sobotnim wyścigu serii FRECA, rozgrywanym w ulewnym deszczu na Spa-Francorchamps. Jego samochód został uderzony z boku na wysokości kokpitu przez innego zawodnika, który nie był w stanie dostrzec bolidu van 't Hoffa z powodu ogromnej ilości rozpylonej wody w sekcji za zakrętem Raidillon.

Ten incydent przypomina tragiczny wypadek Anthoine'a Huberta podczas rundy F2 w 2019 roku na tym samym torze, co prawda w suchych warunkach, ale również dotyczył kierowcy, który nie był w stanie zareagować na unieruchomiony samochód przed sobą na wyjściu z zakrętu Raidillon.

To także pozwala spojrzeć na kontrowersyjne Grand Prix Belgii 2021, które zostało przerwane po trzech okrążeniach pokonanych za samochodem bezpieczeństwa, z powodu mocno deszczowej pogody.

Według Norrisa wiele osób nie rozumie, jak trudna jest jazda w takiej aurze samochodami jednomiejscowymi. Wskazuje także, że sport musi poprawić bezpieczeństwo w tej kwestii.

- Ktoś, kto nie zasiada za kierownicą bolidu, nie zdaje sobie sprawy, jak trudna jest taka sytuacja - powiedział Norris. - Ciężko dostrzec cokolwiek, nawet w odległości pięciu metrów. Nie widać niczego.

- Jeśli jakiś samochód zatrzyma się tuż przede mną, nie ma szans na reakcję. To zdarzyło się w Spa, mogło zdarzyć się także tutaj. Wyjeżdżając z zakrętu numer dwa na Red Bull Ringu w deszczu, dostrzeżesz inny pojazd w momencie, gdy już będzie za późno - dodał.

- Wśród wielu rzeczy, które są wprowadzane dla poprawy bezpieczeństwa, uważam, że to jest jedno z najważniejszych zagadnień, którym należy się zająć - podkreślił.

F1 i FIA pracują nad „błotnikami”, które miałyby być używane tylko w czasie deszczu. Testy takiego rozwiązania odbędą się na torze Silverstone po Grand Prix Wielkiej Brytanii.

- To dobrze, że przeprowadzimy testy na Silverstone - mówił Norris, którego zespół został do tego zaangażowany. - Bowiem czasami w deszczu lepiej nawet zamknąć oczy przejeżdżając przez zakręt i życzyć sobie, żeby wszystko poszło właściwie. 

Czytaj również:

Kierowca wspieranego przez PKN ORLEN zespołu AlphaTauri, Nyck de Vries, uważa, że ten incydent pokazuje, iż sport nie zasługuje na taką ilość krytyki ze strony fanów za konserwatywne podejście do zawodów rozgrywanych w deszczu.

- Słyszałem, że warunki były bardzo ekstremalne. Zawsze jesteśmy krytykowani za zbyt zachowawcze podejście do ścigania przy bardzo niesprzyjającej aurze - powiedział Holender.

- Wtedy to już nie jest zabawa dla przyjemności. Wówczas staje się to bardzo niebezpieczne. Zagrożenie wypadkiem jest duże - dodał. - Jeśli chodzi o tamten tor i zaistniałą sytuację, może powinniśmy zastanowić się, co można zrobić, aby uniknąć poważnych incydentów w przyszłości.

Esteban Ocon z zespołu Alpine ujawnił, że znalazł się w niemal identycznej sytuacji podczas deszczowego wyścigu Formuły Renault w Spa.

- Byłem w dokładnie takiej samej sytuacji w Formule Renault. Próbowałem dostrzec, dokąd jadę, ale nie widziałem niczego i nagle po mojej lewej stronie znalazł się inny samochód - podzielił się swoimi doświadczeniami. - Trzeba wyciągnąć z tego wnioski, gdy na torze w takich warunkach ściga się wiele samochodów. To oczywiście bardzo smutny dzień.

Oscar Piastri, kolega zespołowy Norrisa, weźmie udział w wspomnianych testach razem z trzecim kierowcą Mercedesa, Mickiem Schumacherem.

- Po wyścigu przeprowadzimy testy na torze Silverstone w mokrych warunkach, używając osłon nad kołami. FIA już próbuje rozwiązać problem z widocznością - dodał Piastri. - Wezmę udział w tych jazdach, dzięki czemu będę miał możliwość sprawdzenia nowego rozwiązania.

- Natomiast nie znam szczegółów wypadku, aby się wypowiadać, jak można było temu zaradzić. Myślę, że oczywiście zostanie przeprowadzone dokładne śledztwo. Nie chcemy, żeby takie zdarzenia się powtarzały - przekazał.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Bez ryzyka nie ma zabawy
Następny artykuł Mercedes poniżej oczekiwań

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska