Niedosyt w Alfie Romeo

Alfa Romeo Racing Orlen nie zdołała zdobyć punktów w Grand Prix Styrii. Kimi Raikkonen finiszował na jedenastym miejscu, Antonio Giovinazzi był piętnasty.

Niedosyt w Alfie Romeo

W kolejnym wyścigu z ograniczonymi możliwościami taktycznymi, w którym prawie wszyscy kierowcy wybrali strategię jednego postoju, decydujące znaczenie miało tempo.

Obydwaj kierowcy Alfy Romeo dobrze wystartowali, Kimi awansował o pięć miejsc w stosunku do osiemnastej pozycji startowej. Niestety, kontakt pomiędzy Leclerkiem i Gaslym przyblokował Antonio, który podjął manewr wymijania bolidu AlphaTauri po zewnętrznej. W rezultacie Włoch znalazł się na tyłach stawki, na szczęście bez żadnych uszkodzeń, ale z trudnym zadaniem, aby cokolwiek wynieść z tego wyścigu.

Kimi, startujący na twardych oponach, był w stanie wydłużyć swój pierwszy przejazd, w pewnym momencie podążając na szóstej pozycji, gdy rywale zatrzymywali się po świeże opony. Ostatecznie zjechał do alei serwisowej na 36. okrążeniu, a na tor wyjechał na trzynastym miejscu, jedno za Antonio, który już wcześniej zmienił średnią mieszankę na twardą.

Na świeższym ogumieniu Kimi dogonił i wyprzedził kolegę z zespołu, po czym ruszył w pogoń za Sebastianem Vettelem, pokonując go w rywalizacji o jedenastą lokatę. Następnie zbliżył się do pociągu składającego się ze Strolla, Alonso i Tsunody, ale zabrakło już czasu na podjęcie walki.

Antonio, który musiał wytrzymać znacznie dłuższy stint niż najbliżsi rywale w końcu musiał oddać kilka pozycji, przekraczając linię mety jako piętnasty. Mimo, że zespół finiszował niedaleko od punktów, jest to rozczarowujący wynik dla ekipy z Hinwil.

Czytaj również:

- Dziesięć okrążeń więcej i prawdopodobnie moglibyśmy zdobyć kilka dobrych punktów, ale niestety tak się nie stało - powiedział Kimi Raikkonen. - Myślę, że zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy i osiągnęliśmy najlepszy wynik biorąc pod uwagę pozycję startową: strategia była właściwa, mieliśmy niezłe tempo i dobre wyczucie samochodu.

- Dobrze wystartowałem, stoczyłem parę fajnych pojedynków i wyprzedziłem kilka samochodów, ale ostatecznie nie wystarczyło to na punkty - dodał. - Postaramy się mieć lepszą kolejną sobotę, co da nam większe szanse na dobry wynik w wyścigu.

- Kiedy na pierwszym okrążeniu wpadasz w poślizg i musisz potem przebijać się z ostatniego miejsca, zawsze będzie to trudny wyścig - przekazał Antonio Giovinazzi. - Na początku musiałem bardzo mocno naciskać, aby dogonić resztę stawki, co jeszcze bardziej utrudniło nam życie: próbowaliśmy nadrobić straty dzięki podcięciu strategii jadąc na twardych oponach, ale to sprawiło, że pod koniec wyścigu ogumienie było już zużyte. Mimo to tempo wyścigowe nie było złe, co pokazał Kimi, zajmując jedenaste miejsce.

- Jeśli w tym tygodniu uda nam się mieć dobre kwalifikacje i utrzymamy się z dala od kłopotów w pierwszym zakręcie, możemy mieć nadzieję na lepszy wynik i punkty - zakończył.

Czytaj również:

 
akcje
komentarze
Nie będzie rocznego kontraktu
Poprzedni artykuł

Nie będzie rocznego kontraktu

Następny artykuł

Hamilton przepuścił Sainza

Hamilton przepuścił Sainza
Załaduj komentarze