Niemcy idą śladem Belgii

Kanclerz Niemiec Angela Merkel idąc śladem belgijskiej premier Sophie Wilmes poinformowała, że na terenie kraju nie będzie można organizować dużych zgromadzeń publicznych do końca sierpnia.

Niemcy idą śladem Belgii

Decyzja niemieckich władz „z automatu” oznacza, że aktualnie zagrożone są: runda MotoGP na torze Sachsenring, planowana na trzecią dekadę czerwca oraz mająca się odbyć w lipcu inauguracja sezonu Deutsche Tourenwagen Masters w Norymberdze.

Teoretycznie możliwe jest zorganizowanie rundy motocyklowych mistrzostw świata bez udziału publiczności. Dorna Sports, zarządzająca MotoGP nie wyklucza takiej możliwości. Bardziej skomplikowane jest to w przypadku DTM. Norisring jest torem ulicznym i przygotowanie całej infrastruktury bez późniejszego przychodu z biletów może okazać się ponad siły organizatora. Ponadto szef serii Gerhard Berger stwierdził, że nie wyobraża sobie wyścigów przy pustych trybunach.

Promotor Grand Prix Belgii w Spa ogłosił, że ze skutkiem natychmiastowym wstrzymuje sprzedaż biletów. Jednak obostrzenia wprowadzone przez premier Wilmes dotyczą nie tylko Formuły 1.

Czytaj również:

Pod koniec czerwca miał się odbyć Rajd Ypres, który stanowi rundę nie tylko krajowego czempionatu. W Zachodniej Flandrii załogi powinny walczyć również o punkty w mistrzostwach Wielkiej Brytanii. Organizatorzy lipcowego Spa 24 Hours, czyli wyścigu serii GT World Challenge Europe już postanowili przełożyć swoje wydarzenie. Komplet zagrożonych uzupełnia trzecia odsłona zaktualizowanego harmonogramu DTM w Zolder.

Nieoficjalnie mówi się, że w przyszłym tygodniu belgijskie władze mają określić bardziej szczegółowe wytyczne dla imprez sportowych.

akcje
komentarze
Kryzys popsuł plany Hulkenberga

Poprzedni artykuł

Kryzys popsuł plany Hulkenberga

Następny artykuł

Horner wciąż zdziwiony decyzją Ricciardo

Horner wciąż zdziwiony decyzją Ricciardo
Załaduj komentarze