Formuła 1
03 lip
-
05 lip
Wydarzenie zakończone
10 lip
-
12 lip
FP3 za
00 Godziny
:
56 Minuty
:
25 Sekundy
W
GP 70-lecia F1
07 sie
-
09 sie
FP1 za
27 dni
04 wrz
-
06 wrz
FP1 za
54 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
Canceled
08 paź
-
11 paź
Canceled
W
GP Stanów Zjednoczonych
23 paź
-
25 paź
FP1 za
104 dni
30 paź
-
01 lis
FP1 za
111 dni
Zobacz pełną wersję:

Niepotrzebne ryzyko Ferrari

akcje
komentarze
Niepotrzebne ryzyko Ferrari
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
26 maj 2019, 08:00

Zespół Ferrari przyznał, że popełnili błąd podejmując niepotrzebne ryzyko, na skutek którego Charles Leclerc sensacyjnie odpadł już w pierwszym segmencie kwalifikacji.

Leclerc ruszy do startu swojego domowego grand prix z 15. pola, po tym jak został w boksach w samej końcówce pierwszej części czasówki i nie zdołał odpowiedzieć na poprawę czasów przez rywali.

Szef Scuderii, Mattia Binotto zaaranżował nieplanowane spotkanie z mediami, by wyjaśnić zarówno błędne wyliczenia co do „bezpiecznego czasu” potrzebnego do awansu, jak i brak reakcji na wątpliwości zgłaszane przez kierowcę.

Binotto przyznał, że był to błąd „który nie powinien się zdarzyć w Ferrari”, ale biorąc pod uwagę pozycję w mistrzostwach i stratę 96 punktów do Mercedesa dodał, że czasem trzeba podjąć pewne ryzyko. Włoch zaznaczył, że zespół nie chciał wypuścić Leclerca podczas finałowych minut Q1, gdyż wierzył, że zaoszczędzony komplet nowych opon pomoże w późniejszej walce z Mercedesem i Red Bullem.

- Jednak implikacje braku awansu do Q2 są dużo większe niż niedotrzymanie im kroku w finałowej części czasówki - przyznał Binotto.

Zespół nie zareagował gdyż zaufał błędnej ocenie czasu potrzebnego do wejścia do Q2.

- Czas graniczny obliczany jest na bieżąco na podstawie tego co możemy zobaczyć na torze i służą do tego czasy sektorów uzyskiwane przez kierowców. Zwykle dodajemy do niego pewien margines, by zostawić sobie miejsce na jakieś „sytuacje”, które mogą wystąpić. Z pewnością to co stało się dzisiaj było przykładem zbyt małego marginesu - wyjaśnił Binotto.

Włoski inżynier odrzucił również sugestie jakoby zespół zbyt mocno skupił na Sebastianie Vettelu, który w tamtej chwili znajdował się w „piątce” odpadających kierowców.

- Mamy dwie pełne ekipy, po jednej dla każdego kierowcy. Nie poszliśmy na kompromis. Próg był identyczny dla nich obu.

- To prawda, że Charles zastanawiał się nad ponownym wyjazdem. Odpowiedzieliśmy, że nie jest to potrzebne, że mamy dane i wierzymy, że są odpowiednie. Nie były.

Pytany przez Motorsport.com o to czy nie chciał samemu zmienić decyzji, Binotto odpowiedział: - Kiedy masz do dyspozycji różne narzędzia i symulacje to powinieneś im w jakiś sposób zaufać. Byliśmy świadomi, że będzie „na styk”, ale nasze wyliczenia mówiły, że czas był wystarczająco dobry.

- Podjęliśmy zbyt duże ryzyko, które nie było tego warte. To był zły osąd i jest on błędem - zakończył Mattia Binotto.

 

Następny artykuł
„Odważny” setup Ricciardo

Poprzedni artykuł

„Odważny” setup Ricciardo

Następny artykuł

Mercedes zachowa czerwoną gwiazdkę

Mercedes zachowa czerwoną gwiazdkę
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Wydarzenie GP Monako
Autor Scott Mitchell