Formuła 1
28 mar
Race za
23 dni
W
Emilia Romagna GP
16 kwi
Kolejne wydarzenie za
41 dni
09 maj
Kolejne wydarzenie za
61 dni
23 maj
Race za
78 dni
W
Azerbaijan GP
06 cze
Race za
92 dni
13 cze
Race za
100 dni
27 cze
Race za
113 dni
04 lip
Kolejne wydarzenie za
117 dni
18 lip
Race za
134 dni
W
Hungarian GP
01 sie
Race za
148 dni
29 sie
Race za
176 dni
05 wrz
Race za
183 dni
12 wrz
Race za
190 dni
26 wrz
Race za
204 dni
W
Singapore GP
03 paź
Kolejne wydarzenie za
208 dni
10 paź
Race za
218 dni
W
United States GP
24 paź
Race za
233 dni
31 paź
Race za
240 dni
W
Brazilian GP
07 lis
Race za
247 dni
W
Saudi Arabia GP
05 gru
Race za
275 dni
W
Abu Dhabi GP
12 gru
Race za
281 dni
Zobacz pełną wersję:

Niespełnione nadzieje Vettela

Sebastian Vettel inaczej wyobrażał sobie swój ostatni sezon w F1 z Ferrari.

Niespełnione nadzieje Vettela

W tym roku SF1000 włoskiego zespołu miał bardzo słabe osiągi. Do tego Niemiec zupełnie nie dogadywał się z samochodem. Zdecydowanie przegrał z kolegą zespołowym, Charlesem Leclerkiem. Zdobył prawie trzykrotnie mniej punktów, a w kwalifikacjach wypadł gorzej od Monakijczyka w trzynastu, z siedemnastu rozegranych sesji.

Vettel jeszcze przed rozpoczęciem mistrzostw dowiedział się, że Ferrari nie przedłuży z nim kontraktu. Musiał więc poszukać sobie nowego pracodawcy. Osiągnął porozumienie z Racing Point, które od przyszłego roku będzie występowało w królowej sportów motorowych jako Aston Martin.

Niemiec podczas swojej kariery przegrywał już z kolegami zespołowymi, ale nigdy tak wyraźnie oraz tak regularnie. To wywołało nawet teorie spiskowe, że kierowcy Scuderii dysponowali różnymi samochodami.

- Dostawaliśmy to samo - zapewnił Vettel. - Ufałem zespołowi i ludziom w garażu. Koniec końców, to stoper pokazał prawdę. Nie miałem po prostu dobrego wyczucia bolidu. Miałem kłopot z utrzymaniem regularności. Czasami jedno okrążenie pojechałem dobrze, a kolejne już nie.

Zaangażowanie Ferrari w dostosowanie samochodu do kierowcy, który żegnał się z ekipą, z pewnością było ograniczone. Zespół stawiał zdecydowanie na Leclerca.

Vettel mimo wszystko jest pełen uznania dla kolegi: - Charles jest najszybszym partnerem, jakiego miałem. To człowiek przyszłości. Liczę, że Ferrari zbuduje samochód, który jest godny jego talentu, zasługuje na to.

Wspominając jeszcze o słabszych wynikach, dodał: - Miałem inne odczucia, niż Charles, np. jeśli chodzi o przyczepność. Dlatego nie jeździłem tak szybko, jak on. Być może wynikało to również z faktu, że dwóch kierowców Ferrari, znajdowało się na innych etapach swoich karier. Jego cel był inny. Myślał o kolejnym wyścigu, a ja o następnym miesiącu, czy sezonie.

Czytaj również:

Vettel trafił do Ferrari w 2015 roku. Wierzono, że to zwycięskie połączenie i sięgną po tytuł. Nie udało się, ale czterokrotny mistrz świata nie żałuje sześciu lat spędzonych w Maranello.

- Zawsze będę wspominał i doceniał czas, który spędziliśmy razem. Chwile z dala od kamer, z mechanikami, inżynierami, chłopakami w garażu, w fabryce w Maranello. Z pewnością popełniliśmy błędy przez te lata, ale nie żałuję niczego. Zabieram ze sobą wspomnienia, które wykraczają poza zwycięstwa i tytuły - podkreślił.

Pierwszy sezon we włoskim zespole Vettel zakończył na trzecim miejscu, rok później był czwarty. Przez kolejne dwa lata sięgał po wicemistrzostwo. W sezonie 2019 został sklasyfikowany na piątym miejscu, a w 2020 na odległym trzynastym.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Nie było lepszego od Wolffa

Poprzedni artykuł

Nie było lepszego od Wolffa

Następny artykuł

Perez życzy sukcesów byłej ekipie

Perez życzy sukcesów byłej ekipie
Załaduj komentarze