Nietrafione teorie Hamiltona

Christian Horner, szef Red Bull Racing, stwierdził, że teorie Lewisa Hamiltona związane z ich samochodem nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością.

Nietrafione teorie Hamiltona

Po kilku sezonach oczekiwania w Milton Keynes stworzyli samochód zdolny do stworzenia realnego zagrożenia dla dominującego w ostatnich latach Mercedesa. Zacięta rywalizacja powoduje, że obaj rywale uważnie obserwują swoje konstrukcje.

Lewis Hamilton, aktualnie drugi w klasyfikacji kierowców, zwrócił uwagę na kilka szczegółów związanych z działaniami rywali, wskazując na elastyczne tylne skrzydło, szybsze zdejmowanie koców grzejących opony oraz tajemniczy zysk prędkości na prostych.

Horner już wcześniej był zaskoczony podobnymi uwagami ze strony szefa ekipy Mercedesa - Toto Wolffa. Po komentarzach Hamiltona postanowił ponownie zabrać głos.

- Słucham z zainteresowaniem i niektóre teorie Lewisa mocno odbiegają od rzeczywistości - powiedział Horner.- Jeździliśmy z mniejszym oporem i mniejszym skrzydłem, w wyniku czego mogliśmy być trochę szybsi na prostej.

Wolff odpowiedział jednak, że nie powinno się lekceważyć uwag kierowcy, a Hamilton jest w stanie ocenić osiągi rywali na tle Mercedesa W12.

- Kierowca siedzi w samochodzie i ma wyczucie. Dostrzega jaka jest trakcja, przyspieszenie. Były różnice w strefach DRS i poza nimi. Jest całkiem jasne, że perspektywa kierowcy i jego odczucia są bardzo ważne. A pod tym względem nie ma lepszego niż Lewis.

- Chcemy zaznaczyć jednak, że trzeba patrzeć całościowo. Nie ma cudów. Nie można homologować drugiej jednostki napędowej i jechać 0,3 s szybciej. Po prostu zastosowali specyfikację z bardzo niskim oporem. Ich samochód był szybszy od naszego. Tak właśnie było i musimy sobie z tym poradzić - powiedział Toto Wolff.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Nowa lokalizacja Grand Prix Rosji
Poprzedni artykuł

Nowa lokalizacja Grand Prix Rosji

Następny artykuł

Verstappen napotkał Hamiltona

Verstappen napotkał Hamiltona
Załaduj komentarze