Norris może się ścigać

Lando Norris dostał zielone światło na udział w Grand Prix Belgii.

Norris może się ścigać

Anglik świetnie spisywał się w sobotnich kwalifikacjach. Kierowca McLarena był najszybszy w Q1 i Q2. W finałowym segmencie jako jeden z pierwszych wyjechał na tor.

W trudnych warunkach, przy padającym deszczu i na zalanym wodą torze Spa-Francorchamps, Norris stracił kontrolę nad samochodem w zakręcie Eau Rouge. Z impetem uderzył bokiem w ścianę opon. Siła była tak duża, że MCL35M odbił się od bariery i zatrzymał na środku toru za zakrętem Raidillon.

Kierowca po kilku chwilach wysiadł z wraku o własnych siłach. Narzekał jednak na ból w łokciu, więc zabrano go do szpitala na kontrolę. Zespół poinformował, że prześwietlenie nie wykazało żadnego urazu. Norris dostał zgodę na udział w niedzielnym wyścigu od lekarza zawodów oraz delegata medycznego z ramienia FIA.

21-latek nie zanotował czasu w Q3 i widniał na liście wyników jako dziesiąty. Awansował na dziewiąte pole z powodu relegacji Valtteriego Bottasa. Kara dla Fina to skutek wydarzeń na Hungaroringu. MCL35M Norrisa mocno ucierpiał jednak w wypadku i jeśli dojdzie do wymiany monokoku i silnika, konieczny będzie start z alei serwisowej.

Sam kierowca jest przekonany, że gdyby nie kraksa, mógłby walczyć o pole position.

- Oczywiście, czuję się źle, ponieważ szło naprawdę dobrze. Samochód był świetny, a Q1 i Q2 bardzo dobre. Myślę, że z łatwością powalczyłbym o pole position - przekonywał Lando Norris.

AKTUALIZACJA: Zespół poinformował o wymianie skrzyni biegów. Norris został relegowany o pięć pozycji względem wyniku z kwalifikacji i będzie ruszał z czternastego pola.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Mercedes podjął decyzję
Poprzedni artykuł

Mercedes podjął decyzję

Następny artykuł

Pérez nie dojechał na start

Pérez nie dojechał na start
Załaduj komentarze