Norris nie będzie uprzywilejowany
Szefostwo McLarena zapewnia, że Lando Norris i Daniel Ricciardo będą traktowani w sezonie 2022 na równych zasadach.

Norris związał się z McLarenem już w 2017 roku, a dwa lata później zaliczył debiut w Formule 1. Każdy kolejny sezon jest wykonaniu Anglika lepszy i ekipa z Woking postanowiła zapewnić sobie jego usługi aż do końca 2025 roku. Nowy kontrakt oznacza również sowitą podwyżkę.
Od początku poprzedniego sezonu partnerem Norrisa w McLarenie jest Daniel Ricciardo. Australijczyk przez większą część roku miał problemy z adaptacją do nowego dla siebie samochodu. Najjaśniejszym punktem kampanii był sensacyjny triumf w Grand Prix Włoch.
Choć tak długi kontrakt dla Norrisa wyraźnie wskazuje w kim McLaren pokłada największe nadzieje, w zespole zapewniają, iż nie ma podziału na kierowców numer jeden i dwa.
- Jeśli chcecie wiedzieć czy McLaren będzie miał kierowcę numer 1, moja odpowiedź brzmi nie - powiedział Andreas Seidl, szef zespołu. - Moja praca, którą wykonuję z resztą zespołu, polega na upewnieniu się, iż obaj kierowcy mają równe szanse i mogą ze sobą rywalizować.
Seidl jest przekonany, że Norris jest już zdolny do walki o najwyższe cele w Formule 1. Wiele zależeć będzie jednak od osiągów MCL36 - odsłoniętego w piątek samochodu, przygotowanego na sezon 2022.
- Oczywiste jest, że takiego kierowcę jak Lando, chcieliśmy zatrzymać na tak długo, jak to możliwe. Ponadto przez ostatnie trzy lata widzieliśmy, iż jest on wspaniałym ambasadorem McLarena. To również bardzo ważne.
Polecane video:
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.