Formuła 1
W
GP Australii
12 mar
-
15 mar
Kolejne wydarzenie za
52 dni
19 mar
-
22 mar
Kolejne wydarzenie za
59 dni
02 kwi
-
05 kwi
Kolejne wydarzenie za
73 dni
16 kwi
-
19 kwi
Kolejne wydarzenie za
87 dni
30 kwi
-
03 maj
Kolejne wydarzenie za
101 dni
W
GP Hiszpanii
07 maj
-
10 maj
Kolejne wydarzenie za
108 dni
21 maj
-
24 maj
Kolejne wydarzenie za
122 dni
W
GP Azerbejdżanu
04 cze
-
07 cze
Kolejne wydarzenie za
136 dni
11 cze
-
14 cze
Kolejne wydarzenie za
143 dni
25 cze
-
28 cze
Kolejne wydarzenie za
157 dni
02 lip
-
05 lip
Kolejne wydarzenie za
164 dni
W
GP Wielkiej Brytanii
16 lip
-
19 lip
Kolejne wydarzenie za
178 dni
30 lip
-
02 sie
Kolejne wydarzenie za
192 dni
27 sie
-
30 sie
Kolejne wydarzenie za
220 dni
03 wrz
-
06 wrz
Kolejne wydarzenie za
227 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
Kolejne wydarzenie za
241 dni
24 wrz
-
27 wrz
Kolejne wydarzenie za
248 dni
08 paź
-
11 paź
Kolejne wydarzenie za
262 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
Kolejne wydarzenie za
276 dni
29 paź
-
01 lis
Kolejne wydarzenie za
283 dni
12 lis
-
15 lis
Kolejne wydarzenie za
297 dni
26 lis
-
29 lis
Kolejne wydarzenie za
311 dni
Zobacz pełną wersję:

Norris nie chciał kary dla Albona

akcje
komentarze
Norris nie chciał kary dla Albona
Autor:
, Dziennikarz
Współautor: Tomasz Kaliński
14 paź 2019, 14:36

Lando Norris przyznał, że decyzja o braku kary dla Alexa Albona była słuszna. Do kontaktu między bolidami obu zawodników doszło w pierwszej fazie Grand Prix Japonii.

Albon ruszał do wyścigu z szóstej pozycji, ale szybko spadł za dwa McLareny. Na czwartym okrążeniu, na dojeździe do szykany, Taj przypuścił atak na Norrisa. Bolid Red Bulla pojawił się z prawej strony MCL34 Brytyjczyka, który „uciekając” przed kolizją wyjechał na pobocze i stracił kolejne dwa miejsca. Do kontaktu między samochodami jednak doszło, ale szczęśliwie obaj zawodnicy mogli kontynuować rywalizację.

Tuż po wyścigu Norris nie był jeszcze świadomy, że doszło do kolizji, a kilka drobnych odłamków posypało się z jego auta.

- Według mnie nie było kontaktu. Wykonał niezły manewr. Moje hamulce się przegrzewały [z powodu szczątków fragmentu skrzydła Ferrari Charlesa Leclerca] i kompletnie zablokowałem prawy przód.

Zapytany przez Motorsport.com czemu wykonał tak gwałtowny unik, Norris odpowiedział: - To było trochę ryzykowne z jego strony. Wcześniej czy później i tak by mnie wyprzedził, ponieważ jechał szybciej.

- Takie są jednak wyścigi. Nie dostał kary, prawda? To dobrze. Trochę zmusił mnie do wyjazdu, ale taka jest rywalizacja. Tak to powinno wyglądać. Zjechał do wewnątrz i wykonał manewr. [Nagroda] fair play dla niego.

Mimo że Norris stracił przez manewr Albona również pozycje na rzecz Pierre'a Gasly'ego i Lance'a Strolla, to najbardziej ucierpiał na tym, że musiał przejechać kolejne okrążenie z zatkanymi kanałami hamulcowymi.

Dodał jednak, że gdyby nie zauważył Albona to mogło dojść do wypadku lub "czegoś gorszego".

- Szczerze mówiąc, zobaczyłem go strasznie późno. Zacząłem skręcać i naciskałem hamulec, ale bolid nie zwalniał prawidłowo. On mocno cisnął, a ja byłem już niemal w wierzchołku zakrętu, kiedy go zobaczyłem.

- Muszę obejrzeć swój on-board, ale moment, w którym zacząłem skręcać, to mniej więcej chwila, kiedy go ujrzałem. Mogło się stać coś gorszego niż to [co się wydarzyło].

Albon przyznał, że manewr był ryzykowny i musiał polegać na tym, że Norris go widzi.

- Kiedy robisz coś takiego, to masz nadzieję, że rywal cię widzi. Lando zostawił mi miejsce, więc wykonałem ruch. Potem jednak trochę skręcił i uderzyłem kołami. Na szczęście się udało.

Następny artykuł
Zakłopotany Raikkonen

Poprzedni artykuł

Zakłopotany Raikkonen

Następny artykuł

Leclerc bierze winę na siebie

Leclerc bierze winę na siebie
Załaduj komentarze