Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Norris obawia się chaosu

Lando Norris przewiduje, że nowe przepisy Formuły 1 spowodują większy chaos w wyścigach.

Lando Norris, McLaren

Lando Norris, McLaren

Autor zdjęcia: Formula 1

Radyklana zmiana regulaminu, która przewiduje szereg zmian zarówno w nadwoziu bolidów, jak i w układzie napędowym, ma m.in. na celu poprawić widowiskowość wyścigów, poprzez zwiększenie możliwości wyprzedzania podczas rywalizacji na torze.

Urzędujący mistrz świata ostrzega jednak, że ​​może to zdestabilizować wyścigi.

Kierowcy Formuły 1 mieli okazję po raz pierwszy przetestować bolidy na nadchodzący sezon w zeszłym tygodniu podczas przedsezonowych testów w Barcelonie.

Czytaj również:

W 2026 roku F1 wprowadzi szereg zmienionych przepisów, które sprawią, że wyścigi staną się bardziej widowiskowe. Nowe bolidy będą krótsze, węższe i lżejsze, a jednostki napędowe będą korzystać z mocy generowanej przez silnik elektryczny i spalinowy w stosunku 50/50.  

Dodatkowo, w przednich i tylnych skrzydłach zastosowano aktywne elementy, które poprawią aerodynamikę na prostych, a nowy tryb doładowania (boost mode) pozwoli wykorzystać w wybranym momencie maksymalną moc silnika.

Chociaż testy w Barcelonie nie dały kierowcom okazji do bezpośredniego ścigania się, pozwoliły poczuć przedsmak tego, jak nowe funkcje wpłyną na rywalizację na torze. Zapytany o doświadczenia i odczucia płynące z testowania nowej technologii, Norris ostrzegł, że może ona wprowadzić element chaosu do Grand Prix Formuły 1.

- Wyścigi mogą stać się bardziej chaotyczne, w zależności od tego, kiedy kierowcy użyją przycisku doładowania – wyjaśnił Norris.- Jeśli użyjesz doładowania, zyskujesz sporo mocy i możesz na torze w Barcelonie wyprzedzić kogoś w 7. zakręcie, do czego wcześniej nie dochodziło.

Liam Lawson, Racing Bulls Team, Alexander Albon, Williams

Liam Lawson, Racing Bulls Team, Alexander Albon, Williams

Autor zdjęcia: Sam Bloxham / Motorsport Images via Getty Images

Naciśnięcie przycisku doładowania spowoduje zmianę osiągów jednostki napędowej, albo ustawiając ją na maksymalną moc, albo uruchamiając predefiniowaną konfigurację, którą ustali zespół. Dodatkowej mocy będzie można używać zarówno do obrony, jak i do ataku na torze, pod warunkiem, że kierowcy będą mieli dostęp do wystarczającej ilości energii elektrycznej zmagazynowanej w akumulatorach.

I właśnie tutaj konsekwencje użycia przycisku doładowania mogą być brzemienne w skutkach dla niektórych kierowców i wykonanie manewru będzie trudniejsze.

Norris uważa, że ​​może to doprowadzić do efektu „jojo”, gdy kierowcy będą wielokrotnie wyprzedzać się na torze.

- Może dojść do sytuacji, że ktoś będzie wyprzedzał nie dlatego, że jest znacznie szybszy, ale po prostu dlatego, że będzie w stanie to zrobić – dodał. - Ale potem ci kierowcy będą musieli przez okrążenie lub dwa próbować odzyskać tę energię.

- To będzie kluczowy moment, gdy ktoś cię wyprzedzi i znajdziesz się za tym samochodem, ponieważ będziesz mógł pojechać szybciej o pięć, dziesięć kilometrów na godzinę więcej na prostej, używając aktywnej aerodynamiki.

Czytaj również:

- Tak więc zobaczymy więcej manewrów wyprzedania przy większej prędkości, ale wyprzedzany zawodnik będzie musiał bronić się bardziej niż wcześniej, a to stworzy jeszcze większe zamieszanie, co dla kibiców będzie dość pożądane.

Norris uważa, że ​​zespoły będą próbowały więcej eksperymentować, wykorzystując nową technologię podczas nadchodzących testów w Bahrajnie, które odbędą się w dniach 11-13 i 18-21 lutego.

Prawdziwy test natomiast nastąpi podczas pierwszego wyścigu sezonu w Australii, który rozpocznie się 6 marca.

Lando Norris, McLaren

Podsumowanie przedsezonowych testów F1 w Barcelonie

Oscar Piastri, McLaren

Podsumowanie przedsezonowych testów F1 w Barcelonie

George Russell, Mercedes

Podsumowanie przedsezonowych testów F1 w Barcelonie

Andrea Kimi Antonelli, Mercedes W17

Podsumowanie przedsezonowych testów F1 w Barcelonie

Max Verstappen, Red Bull Racing

Podsumowanie przedsezonowych testów F1 w Barcelonie

Isack Hadjar, Red Bull

Podsumowanie przedsezonowych testów F1 w Barcelonie

Charles Leclerc, Ferrari

Podsumowanie przedsezonowych testów F1 w Barcelonie

Lewis Hamilton, Ferrari

Podsumowanie przedsezonowych testów F1 w Barcelonie

Arvid Lindblad, Racing Bulls

Podsumowanie przedsezonowych testów F1 w Barcelonie

Liam Lawson, Racing Bulls

Podsumowanie przedsezonowych testów F1 w Barcelonie

Lance Stroll, Aston Martin

Podsumowanie przedsezonowych testów F1 w Barcelonie

Fernando Alonso, Aston Martin

Podsumowanie przedsezonowych testów F1 w Barcelonie

Oliver Bearman, zespół Haas F1

Podsumowanie przedsezonowych testów F1 w Barcelonie

Esteban Ocon, Haas

Podsumowanie przedsezonowych testów F1 w Barcelonie

Nico Hulkenberg, zespół Audi F1

Podsumowanie przedsezonowych testów F1 w Barcelonie

Gabriel Bortoleto, Audi

Podsumowanie przedsezonowych testów F1 w Barcelonie

Franco Colapinto, Alpine

Podsumowanie przedsezonowych testów F1 w Barcelonie

Pierre Gasly, Alpine

Podsumowanie przedsezonowych testów F1 w Barcelonie

Valtteri Bottas, Cadillac

Podsumowanie przedsezonowych testów F1 w Barcelonie

Sergio Perez, zespół Cadillac F1

Podsumowanie przedsezonowych testów F1 w Barcelonie

Historia
Formuła 1
20
Poprzedni artykuł Russell: To nie konkurs
Następny artykuł Droga zabawka Antonelliego

Najciekawsze komentarze