Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Formuła 1 GP Wielkiej Brytanii

Norris: Postąpiłbym tak samo

Po przeanalizowaniu kolizji z Maxem Verstappenem podczas GP Austrii, Lando Norris stwierdził, że gdyby ponownie doszło do takiej sytuacji, ścigałby się tak samo.

Lando Norris, McLaren MCL38

Lando Norris, McLaren MCL38

Autor zdjęcia: Andy Hone / Motorsport Images

Mimo że wyścig Lando Norrisa zakończył się kolizją z Maxem Verstappenem, zwycięzca GP Miami mówi, że nie postąpiłby w inny sposób podczas ostatniego weekendu w Austrii.

Brytyjski kierowca był mocno zaangażowany w zaciętą walkę z mistrzem świata o prowadzenie wyścigu na Red Bull Ring. Na 64. okrążeniu doszło jednak do zderzenia ich samochodów.

Norris próbował wyprzedzić Verstappena na wejściu w 3. zakręt, ale Holender nie zamierzał ustąpić miejsca kierowcy McLarena i oba bolidy zderzyły się ze sobą. Wyniku tego doszło do przebicia tylnych opon i zarówno Verstappen jak i Norris musieli zjechać do boksów.

Podczas gdy Verstappen mógł kontynuować wyścig i później otrzymał 10-sekundową karę za spowodowanie kolizji, Norris musiał się wycofać z powodu uszkodzeń, jakie opona wyrządziła w jego McLarenie.

Czytaj również:

Chociaż wyścig Norrisa zakończył się rozczarowaniem, Brytyjczyk powiedział w środowym programie Chrisa Moylesa w Radio X, że ​​postąpił słusznie i nie żałuje walki z Verstappenem.

- Przeanalizowałem wszystko, omówiliśmy różne rzeczy i tak naprawdę nie postąpiłbym inaczej — powiedział Norris.

- Walczyłem bo tego właśnie chcemy — chcemy walczyć! Nie chcemy narzekać i nie chcemy, żeby wszystko kończyło się tak jak w Austrii, zarówno ze strony Maxa Verstappena, jak i z mojej strony mojej. Takie jest życie.

- Walczymy i obaj chcemy wygrać, dlatego przekraczamy granice, choć niektórzy trochę bardziej. Tak naprawdę to jestem też podekscytowany. Będziemy toczyć więcej pojedynków i nie mogę się ich doczekać.

Podczas gdy zdania fanów Norrisa i Verstappena na temat tego kto ponosi winę za incydent są podzielone, Brytyjczyk przyznał, że w ferworze rywalizacji koło w koło czasami trudno jest ocenić, gdzie znajduje się samochód.

- O wiele trudniej jest zrobić niektóre rzeczy, gdy siedzisz za kierownicą. Gdy jesteś w samochodzie i podejmujesz decyzje, nie jest tak łatwo odpowiedzieć na pytanie: „Dlaczego to zrobiłeś, lub dlaczego tego nie zrobiłeś?”

- Trudno jest być tak dokładnym, jak to wygląda w telewizji. Więc gdy chodzi o te dwa centymetry, które są kluczowe w danym momencie, ocena sytuacji jest prawie niemożliwa – dodał.

- Ale tak właśnie wygląda rywalizacja i to kochamy. Chcemy ostro się ścigać i chcemy po prostu wygrywać. Jednocześnie wywołuje to uśmiech na naszej twarzy, kiedy mamy taką rywalizację w wyścigu i myślę, że to cieszy wszystkich oglądających – zakończył Norris.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Jak Ford wrócił do Formuły 1?
Następny artykuł Red Bull straci cierpliwość?

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska