Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Formuła 1 GP Belgii

Norris przeprosił Verstappena

Lando Norris przeprosił zarówno Maxa Verstappena - zwycięzcę Grand Prix Węgier - jak i twórców trofeum za zbicie pucharu podczas świętowania na podium.

Sergio Perez, Red Bull Racing, 3rd position, Max Verstappen, Red Bull Racing, 1st position, Lando Norris, McLaren, 2nd position, on the podium

Verstappen wygrał na Hungaroringu swój siódmy z rzędu - dziewiąty w sezonie - wyścig, a obok niego na podium znaleźli się Norris i zespołowy partner - Sergio Perez.

Norris swoim zwyczajem otworzył szampana uderzając butelką o podłoże. Wybrał stopień podium, na którym stało trofeum. To pod wpływem drgania wywróciło się i rozbiło na kilka części. Kierowca McLarena najpierw lekko zszokowany, świętował jednak dalej i dopiero później pokazał właścicielowi rozbitego pucharu, co się stało.

Trofeum stworzone zostało w Herendi Porcelanmanufaktura Zrt. Proces trwał ponad pół roku, a wartość pucharu przekroczyła 40 tysięcy euro.

Norris jeszcze na Węgrzech żartobliwie komentował wpadkę, mówiąc, że to wina Verstappena, ponieważ ten umieścił puchar zbyt blisko krawędzi, jednak już w Spa postanowił przeprosić za ten incydent oraz późniejsze komentarze.

Czytaj również:

- Przede wszystkim, chciałbym za to przeprosić - powiedział Norris na konferencji prasowej poprzedzającej Grand Prix Belgii. - Oczywiście to nigdy nie było moim celem. Wiem też, ile porcelana znaczy dla Węgrów. Jest częścią ich kultury.

- Oczywiście, chciałem radować się na podium, ale zniszczenie pucharu nie było moim zamiarem. Przeprosiłem już Maxa. Wiem, że opowiedziałem o tym zdarzeniu kilka żartów, których być może nie powinienem opowiadać. Jednak czuję się źle. Gdyby on zniszczył moje trofeum, byłbym wkurzony.

- Przepraszam za to, także ludzi, którzy włożyli wysiłek i poświęcili czas, by przygotować puchar. Nie chciałem, aby tak się stało. Upewnię się, że następnym razem przy świętowaniu będę ostrożniejszy.

The broken trophy of race winner Max Verstappen, Red Bull Racing, on the podium

The broken trophy of race winner Max Verstappen, Red Bull Racing, on the podium

Photo by: Zak Mauger / Motorsport Images

Pytany czy zamierza zmienić sposób świętowania- szczególnie otwieranie szampana - odparł jednak:

- Powiem, że nie. Nie ma powodu, abym zmieniał. Muszę tylko bardziej uważać. Przesunę puchary i będę kontynuował.

Verstappen z kolei przyznał, że puchar i tak nie należy do niego, ale podobnie jak inne trafia do gabloty zespołu w Milton Keynes.

- Dostaniemy nowe, więc wszystko w porządku - powiedział Verstappen. - Nie wiem w zasadzie, co teraz z tym zniszczonym robią. Chyba jest w fabryce [zespołu]. Na nowe podobno poczekamy sześć miesięcy, więc pewnie do tego czasu zachowamy rozbite.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł F1 nie zamierza powiększać kalendarza
Następny artykuł FIA czekają trudne decyzje

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska